W szpitalu wybuchł pożar, zginęli dwaj pacjenci. Prokuratura: byli przywiązani do łóżka pasami

szpital
Pożar szpitala w Częstochowie
Źródło: eternity23/Kontakt 24

Prokuratura potwierdziła, że dwaj pacjenci szpitala wojewódzkiego w Częstochowie, którzy zginęli w wyniku pożaru na oddziale neurologicznym, byli przypięci pasami do łóżka. Śledczy czekają na opinię biegłego dotyczącą tego, czy ten środek przymusu bezpośredniego był zasadny.

Prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie pożaru, do którego doszło w czerwcu 2022 roku w szpitalu wojewódzkim w Częstochowie. Zmarło dwóch pacjentów.

- Obaj byli przywiązani do łóżka pasami - przekazał nam Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Dotąd nikt nie usłyszał zarzutów. - Prokurator czeka na opinię biegłego, który ma ocenić zasadność użycia takiego środka przymusu. Gdyby pacjenci nie byli przywiązani, mieliby szansę uciec - dodaje Ozimek.

CZYTAJ TEŻ: Pożar szpitala w Częstochowie. Śledztwo prokuratury

Znaleźli ich na łóżkach, jeden zmarł na miejscu

2 czerwca 2022 roku na oddziale neurologii na trzecim piętrze szpitala wybuchł pożar w dwułóżkowej sali.

Strażacy dostali wezwanie około godziny 16. Byli na miejscu po siedmiu minutach. Ewakuowano 23 pracowników i pacjentów.

W sali objętej pożarem hospitalizowani byli dwaj pacjenci w wieku 50 i 35 lat. Znalezieni zostali na łóżkach. Młodszy zmarł na miejscu. Starszy - następnego dnia w Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich, gdzie został przetransportowany w ciężkim stanie. Według sekcji zwłok przyczyną ich śmierci było bezpośrednie działanie ognia.

korcz
Dwóch pacjentów zmarło w wyniku pożaru w szpitalu
Źródło: TVN24

Dwa wątki śledztwa, jeden umorzony

Prokuratura sprawdzała dwa wątki. Pierwszy dotyczył sprowadzenia pożaru, który zagrażał życiu i zdrowiu wielu osób oraz mieniu o wielkich rozmiarach, w wyniku którego zmarli dwa pacjenci.

- Ten wątek został umorzony z uwagi na to, że sprawcą pożaru prawdopodobnie był jeden pacjentów, którzy zostali poszkodowani. Analiza zapisów monitoringów i przesłuchanie świadków nie pozwoliły ustalić, który z nich zaprószył ogień. Poza tym obaj zmarli - wyjaśnia Ozimek.

Drugi wątek to teraz jedyne śledztwo i dotyczy narażenia pacjentów oddziału neurologii na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia przez personel tej placówki na skutek sprawowania niewłaściwej opieki nad pacjentami.

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: