Częstochowa

Szpital ma kłopoty. Konto zajął komornik

Szpital wojewódzki w Częstochowie
O trudnej sytuacji finansowej szpitala i o zajęciach komorniczych mówi Angelika Kawecka, rzeczniczka Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: TVN24
Komornik zajął rachunek Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Częstochowie, na którym znajdują się środki przeznaczone na inwestycje finansowane z Krajowego Planu Odbudowy. Marszałek województwa śląskiego zażądał natychmiastowego zwolnienia konta spod egzekucji. Szpital ma aż 170 milionów długów. W związku z problemami trafiło do nas pismo pracowników.

Ponad 3,3 miliona złotych przeznaczone na rozwój częstochowskiego szpitala znalazły się w centrum sporu z komornikiem. Komornik zajął pieniądze związane z projektami finansowanymi z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o inwestycje, które są już na końcowym etapie realizacji. Szpital określa działania komornika jako sytuację bez precedensu.

Szpital wojewódzki w Częstochowie od lat zmaga się z poważnymi problemami finansowymi. Strata za 2025 rok wyniosła 85 mln zł, a zobowiązania placówki sięgają około 170 mln zł.

- [Sytuacja - przyp. red.] jest trudna, natomiast dyrekcja posiada plan naprawczy konsultowany z Urzędem Marszałkowskim. On jest wdrażany - powiedział TVN24 Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego.

Klatka kluczowa-609208
"Dyrekcja posiada plan naprawczy"
Źródło: TVN24

Pieniędzy chciała AstraZeneca

Jak poinformowała rzeczniczka placówki Angelika Kawecka, postępowanie egzekucyjne zostało wszczęte na wniosek węgierskiego oddziału koncernu farmaceutycznego AstraZeneca. W ciągu dwóch dni zajęto dwa rachunki bankowe należące do szpitala. Pierwsza decyzja zapadła 14 lipca i dotyczyła konta służącego do obsługi projektów finansowanych z Krajowego Planu Odbudowy. Znajdowały się na nim środki przekazane przez Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego. Dwa dni później komornik objął egzekucją także rachunek pomocniczy, na który trafiają pieniądze z Narodowego Funduszu Zdrowia przeznaczone między innymi na bieżące funkcjonowanie placówki oraz wynagrodzenia pracowników.

- Mieliśmy zajęte wszystkie konta, ale bezprecedensowe jest to, że komornik zajął konto inwestycyjne, na którym zabezpieczono środki celowe na realizację projektów związanych z Krajowym Planem Odbudowy. Szpital podjął wszystkie możliwe kroki prawne, aby zaskarżyć te działania komornika. Chcemy podkreślić, że sytuacja jest na bieżąco wyjaśniana - mówi Angelika Kawecka.

Interwencja samorządu

W reakcji na decyzję komornika marszałek województwa śląskiego Wojciech Saługa zażądał natychmiastowego zwolnienia konta spod egzekucji, argumentując, że zgromadzone tam pieniądze mają charakter celowy i nie powinny podlegać zajęciu. Odpowiednie pisma wysłano do banku i do komornika.

- Konto zostało już odblokowane. Będziemy jednak analizować, dlaczego w ogóle doszło do zablokowania tego rachunku inwestycyjnego, ponieważ środki te mają służyć poprawie jakości funkcjonowania szpitala - informuje rzeczniczka szpitala.

Stawką sporu z wierzycielem są projekty warte łącznie około 33 mln zł. Dzięki środkom z Krajowego Planu Odbudowy szpital realizuje między innymi wdrożenie nowego systemu informatycznego oraz kompleksową modernizację Klinicznego Oddziału Kardiologii. Oba przedsięwzięcia znajdują się już na końcowym etapie realizacji.

Do redakcji trafiło pismo o nieprawidłowościach

W poniedziałek do redakcji Kontakt24 wpłynęła anonimowa wiadomość, podpisana jako "Wspólnota Pracowników WSS im. NMP w Częstochowie". Zawarto w niej pismo, które skierowano m.in. do marszałka województwa śląskiego Wojciecha Saługi. Trafiło ono też do komisji zdrowia i polityki społecznej sejmiku oraz do Najwyższej Izby Kontroli. Przewodnicząca komisji radna Aleksandra Poloczek potwierdziła nam fakt wpłynięcia pisma.

W wiadomości zawarto wiele oskarżeń wobec obecnego kierownictwa. Domagano się niezależnej kontroli, wyjaśnień oraz odwołania Beaty Pochodni z funkcji dyrektora; Małgorzaty Puchały-Augustyn z funkcji zastępcy dyrektora ds. administracyjnych i Beaty Reszki z funkcji lekarza naczelnego. Zamiast nich miałoby być powołane tymczasowe kierownictwo.

Szpital wojewódzki w Częstochowie
Szpital wojewódzki w Częstochowie
Źródło zdjęcia: TVN24

Anonimowi pracownicy wskazują m.in. na wysoki dług szpitala, który znacznie urósł za czasów obecnej dyrektorki i opóźnienia w płatnościach. Pytają o zasadność powołania lekarza naczelnego, okoliczności zatrudnienia Dawida Kacprzyka i rozliczanie jego godzin pracy. Wspominają także o podejrzeniach o mobbing w jednym z działów placówki oraz o podejrzanej liczbie przetargów, gdzie wpływała jedna oferta - bardzo bliska kwocie budżetu lub też zgodna z nią "co do grosza". W piśmie wskazano przykłady konkretnych numerów ofert.

W liście wspomniano także o opublikowanej przez posła PiS Janusza Cieszyńskiego rozmowie wiceprezesa NFZ Marka Augustyna z pracownikiem szpitala w Częstochowie. Jak informował "Rynek Zdrowia", Augustyn wskazywał na błąd w jednym z wniosków szpitala. Co istotne, żona wicedyrektora NFZ pracuje obecnie w częstochowskiej placówce, a on sam był wicedyrektorem tego szpitala.

NFZ w odpowiedzi na pytania portalu poinformował, że w świetle wyjaśnień, jakie dał Marek Augustyn, rozmowa miała "charakter wyłącznie merytoryczno-konsultacyjny, co jednoznacznie zaznaczono na jej początku i końcu".

Szpital odpowie do dwóch tygodni

Zapytaliśmy szpital o kwestie poruszone w piśmie pracowników. W piątek otrzymaliśmy jedynie zapewnienie, że odpowiedź zostanie udzielona do dwóch tygodni.

Tego samego dnia otrzymaliśmy kolejną wiadomość od osób podających się za pracowników częstochowskiego szpitala. Wynika z niej, że zamierzają wysłać kolejne pismo - tym razem za pomocą pełnomocnika, aby zarazem zostawić ślad w dokumentacji, jak i zadbać o swoją anonimowość. Wskazano także, że marszałek Wojciech Saługa jest przewodniczącym Zarządu Regionu Śląskiego Koalicji Obywatelskiej, a Beata Pochodnia sama jest związana z tą samą partią.

Na stronach Państwowej Komisji Wyborczej możemy sprawdzić, że w 2023 roku startowała z listy KO w wyborach do Sejmu.

Rzecznik marszałka: "trudno odnieść się do anonimowego pisma"

O komentarz w sprawie poprosiliśmy adresata pisma - Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego.

- Trudno odnieść się do anonimowego pisma, trudno dyskutować na argumenty z anonimowymi osobami - mówi nam Sławomir Gruszka, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego.

Wskazuje przy tym, że dyrektor Beata Pochodnia od początku pracy robi wszystko, żeby uporządkować sytuację finansową i organizacyjną placówki oraz że spotyka się i rozmawia ze wszystkimi grupami pracowników szpitala.

- Przykładem działania porządkującego jest choćby rozwiązanie umowy z jednym z rezydentów. Pozyskiwane są środki na inwestycje. Pani Dyrektor Beata Pochodnia konsekwentnie pracuje, aby sytuacja w szpitalu się maksymalnie ustabilizowała - dodaje.

Źródło: Tvn24.pl
Czytaj także: