TVN24 | Katowice

Rodzice i ich 17-letni syn nie żyją, "mieli rany postrzałowe". Trwają poszukiwania 52-latka, "należy do rodziny ofiar"

TVN24 | Katowice

Autor:
aa/gp
Źródło:
PAP, TVN24
Jacek Jaworek jest podejrzewany o zabójsto trzech osób. W rejonie mieszkańcy otrzymali alert RCBTVN24
wideo 2/9
TVN24Jacek Jaworek jest podejrzewany o zabójsto trzech osób. W rejonie mieszkańcy otrzymali alert RCB

Cała śląska policja pracuje nad tym, by zatrzymać 52-letniego Jacka Jaworka z Częstochowy. Mężczyzna może być odpowiedzialny za zabójstwo trojga swoich krewnych. Ofiary to małżeństwo w wieku 44 lat oraz ich 17-letni syn. Rodzina mieszkała w miejscowości Borowce (woj. śląskie).

Policja i prokuratura wyjaśniają okoliczności śmierci trzech osób w Borowcach (woj. śląskie). - 46 minut po północy policjanci otrzymali informację o awanturze w domu w miejscowości Borowce w gminie Dąbrowa Zielona. Na miejscu znaleźli ciała trzech osób: 44-letniego mężczyzny, kobiety w podobnym wieku oraz ich 17-letniego syna - powiedział w sobotę mł. asp. Kamil Sowiński z zespołu prasowego częstochowskiej policji.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO>>>

Tuż po godzinie 10, policjanci poinformowali, że na polecenie prokuratury w sprawie poszukują Jacka Jaworka. To 52-letni mieszkaniec Częstochowy. Mężczyzna jest podejrzewany o zabójstwo trzech osób. Jak poinformował rzecznik częstochowskiej prokuratury Tomasz Ozimek, poszukiwany należy do rodziny ofiar - od pewnego czasu mieszkał z nimi w domu w miejscowości Borowce w powiecie częstochowskim.

Poszukiwany Jacek JaworekŚląska policja

"Wszystkie osoby, które znają aktualne miejsce pobytu Jacka Jaworka, mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, lub które mogą mieć istotne dla śledztwa informacje, proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Częstochowie pod nr telefonu 47 858 12 55 lub nr alarmowym 112" - podaje częstochowska policja.

Jednocześnie policjanci apelują o to, by nie próbować samodzielnie zatrzymywać podejrzewanego., bo może być on niebezpieczny. W poszukiwania mężczyzny zaangażowani są nie tylko policjanci z województwa śląskiego, ale i z ościennych województw. W przeczesywaniu okolicy pomaga załoga dwóch policyjnych helikopterów, a także dron. - Pracę podjęli również przewodnicy z psami służbowymi - poinformował rzecznik policji, nie precyzując, czy psy podjęły trop domniemanego sprawcy zabójstwa. Do poszukiwań użyto też kamer termowizyjnych.

"Uwaga, niebezpieczny przestępca!". Specjalny alert RCB dla trzech województw po zabójstwie trzech osób.

W sprawie potrójnego zabójstwa poszukiwany jest 52-letni Jacek JaworekŚląska policja

Pod nadzorem prokuratury

Policja prowadzi w sprawie zabójstwa intensywne czynności śledcze pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Myszkowie. Śledczy nie mają na razie bliższych informacji na temat okoliczności tragedii i potencjalnego motywu zbrodni. Prawdopodobnie w domu doszło do rodzinnej awantury - po północy na miejsce wezwano policjantów, którzy odnaleźli zwłoki trojga zamordowanych domowników. Po zabójstwie prawdopodobny sprawca opuścił dom.

Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie o zabójstwie w BorowcachTVN24

- Liczne rany postrzałowe były przyczyną zgonu tych osób. Szczegółowe ustalenia zostaną dokonane w trakcie sekcji zwłok, która została już zarządzona. Po wykonaniu czynności prokuratura wyda postanowienie o wszczęciu śledztwa w tej sprawie, które będzie dotyczyło zabójstwa trojga  osób przy użyciu broni palnej. Takie przestępstwo jest zagrożone nawet karą dożywotniego pozbawienia wolności.  - powiedział Tomasz Ozimek, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie.

Poszukiwany Jacek JaworekŚląska policja

Mieszkańcy miejscowości są wstrząśnięci tym, co się stało. - Tragedia straszliwa. To jest spokojna wieś. A ta rodzina to byli bardzo dobrzy ludzie. Przyjaźni dla wszystkich. Sąsiadka i sąsiad byli nieocenieni. Każdy kto się do nich zwrócił zawsze pomoc otrzymał. Straszne, że to spotkało takich dobrych ludzi - mówi sąsiad pan Ryszard.

W rozmowie z dziennikarzami niektórzy z sąsiadów wspominają, że w domu ofiar czasem dochodziło do scysji.

Policja bada okoliczności zdarzeniaGoogle Maps

Autor:aa/gp

Źródło: PAP, TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24/ KPP Częstochowa