Katowice

Katowice

Rano Jerzy M. zszedł do kotłowni w urzędzie gminy i rozpalił w piecu. Potem sprawdzał kaloryfery w całym budynku. Wrócił do kotłowni. Tam o godzinie 14 znaleziono go martwego. Według prokuratury zatruł się tlenkiem węgla, bo wentylacja była niedrożna. Oskarżony został kominiarz Krzysztof R.