Czarno na białym

Zderzenie sędziego z maszyną i państwową machiną

Maszyna do czyszczenia podłóg najechała na sędziego Waldemara Żurka w korytarzu Sądu Okręgowego w Krakowie. Najechany doznał urazu kolana. Zdarzenie miało miejsce prawie trzy lata temu, a do tej pory pracodawca sędziego nie uznał tego faktu za wypadek przy pracy. Poszkodowany pozwał więc swój sąd do sądu. W czasie procesu wyszło na jaw jak wielkie siły i środki organy państwa zaangażowały, aby w tej - wydawać by się mogło - banalnej sprawie sędzia Żurek nie został uznany za ofiarę wypadku. Po co prezes sądu oraz służby państwa poświęcają tyle czasu, wysiłku i uciekają się do zaskakujących działań - docieka Marta Gordziewicz z "Czarno na białym".

 

Waldemar Żurek to sędzia, który konsekwentnie, publicznie od pięciu lat krytykuje zmiany w sądownictwie wprowadzane przez PiS, gdy zagrażają one niezależności sądów i niezawisłości sędziów. W tym czasie władza wszczęła wobec niego liczne postępowania dyscyplinarne, skarbowe, a nawet karne. Gdyby udało się udowodnić sędziemu złamanie prawa, mógłby zostać wyrzucony z zawodu. Ale wszystkie te postępowania jak dotąd nie wykazały, jakoby sędzia naruszał przepisy.