Zapomniał o karcie pamięci do kamery. Zorientował się dopiero w kosmosie

Astronauta NASA zapomniał o karcie pamięci do kamery
Nowy samolot eksperymentalny NASA
Źródło: NASA

Amerykańskiemu astronaucie nie powiodła się misja nakręcenia filmu w kosmosie. Wszystko przez kartę pamięci, którą... zostawił na Ziemi. Zorientował się dopiero podczas próby uruchomienia urządzenia w przestrzeni kosmicznej, co transmitowała inna kamera NASA.

Rozmowa stacjonującego na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej astronauty Drew Feustela z centrum kosmicznym NASA w Houston w Teksasie transmitowana była na kanałach NASA w internecie. Podczas wyjścia w przestrzeń kosmiczną w ubiegłą środę próbował się dowiedzieć, dlaczego jego kamera nie nagrywa obrazu.

Houston, mamy problem

Astronauta zapytał: - Naciskam przycisk, widzę komunikat: brak karty SD. Czy potrzebuję jej do nagrywania?

Zapadła długa cisza. W końcu konsultant udzielił odpowiedzi. Wyjaśnił, że jeśli kamera jest wyposażona w kartę, to nie powinno być problemu z nagrywaniem.

- A co, jeśli komunikat mówi, że jej [karty SD - red.] nie ma? - dopytywał astronauta.

Houston: - Myślę, że oznacza to, że w środku nie ma karty. Sprawdzimy, poczekaj chwilę.

Wtedy Feustel zorientował się, w czym rzecz i próbował rakiem wycofać z niezręcznej sytuacji.

- Dobra, zapomnijmy o tym. Załatwię to później albo po prostu zostawmy to w spokoju - skwitował astronauta.

Tak wygląda Drew Feustel podczas kosmicznego spaceru:

"Powiedz asystentowi, by kupił kartę w najbliższym sklepie"

Fragment rozmowy szybko stał się pretekstem do żartów dla internautów.

"Been there, done that [angielski odpowiednik "znam to z doświadczenia" - red.]. Właściwie to tam nie byłem, ale zdecydowanie coś takiego mi się zdarzyło" - skomentował użytkownik Twittera.

"Po prostu powiedz swojemu asystentowi, by kupił kartę w najbliższym sklepie" - ironizował inny internauta w komentarzu pod transmisją NASA.

Autor: aha//ŁUD / Źródło: NASA

Czytaj także: