Węgrzy planują wejście do strefy euro. Premier przyznaje, że "nie spełniają żadnego kryterium"

Budapeszt, Węgry shutterstock_2551036123
Władze sprawdzają loty Petera Szijjarto. Kosztował podatników ponad 13 milionów euro
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Noko Datuashvili/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Węgry nadal planują spełnić kryteria przystąpienia do strefy euro do 2030 roku, mimo trudnej sytuacji budżetowej odziedziczonej po rządach Viktora Orbana, dodatkowo pogorszonej przez suszę i kryzys energetyczny – poinformował we wtorek minister finansów Węgier Andras Karman. Ekonomiści z Citigroup podają jednak w wątpliwość wiarygodność plany gabinetu obecnego premiera Petera Magyara.

"Wyznaczyliśmy cel obniżenia deficytu budżetowego poniżej 3 proc. (PKB) do końca kadencji obecnego rządu, mając pełną świadomość tego, co odziedziczyliśmy" - powiedział Karman, cytowany przez agencję Bloomberga.

Kryzys energetyczny staje na przeszkodzie

W poniedziałek rząd w Budapeszcie ogłosił, że nie zdoła zrealizować celu, by w tym roku ograniczyć lukę budżetową poniżej 7,5 proc. Powodem jest dotkliwy kryzys energetyczny spowodowany przez letnie upały, które uderzyły dodatkowo w produkcję rolną w kraju.

Ogłaszając w czerwcu cel swojego rządu premier Peter Magyar podkreślił, że poparcie dla przystąpienia do strefy euro na Węgrzech jest wyjątkowo wysokie i wynosi około 70-75 proc. Dodał, że planem jego rządu jest spełnienie przez Węgry warunków przystąpienia do strefy euro - czyli kryteriów z Maastricht - do ok. 2030 r.

- To niełatwe zadanie, ponieważ obecnie Węgry nie spełniają ani jednego z tych kryteriów, a w momencie wstępowania do Unii Europejskiej dwadzieścia dwa lata temu byliśmy pod wieloma względami bliżej ewentualnego wejścia do strefy euro niż obecnie - zauważył wówczas Magyar.

Sceptycyzm ekonomistów

Cytowani we wtorek przez Bloomberga ekonomiści z Citigroup Inc. podali w wątpliwość wiarygodność planu gabinetu Magyara. Ich zdaniem bardziej realistycznym terminem osiągnięcia kryteriów wymaganych do przyjęcia euro byłaby połowa lat 30.

Poparcie dla wejścia do strefy euro

Eurobarometr opublikował w czerwcu wyniki ankiety, z której wynikało, że do strefy euro chce przystąpić nawet 80 proc. Węgrów, co daje najwyższy wynik w całej Unii Europejskiej. Odsetek zwolenników wspólnej waluty w tym kraju wzrósł o 5 punktów procentowych w stosunku do badania sprzed roku. Zaraz po nich, na drugim miejscu, znaleźli się Rumuni - wśród nich odsetek wynosił 65 proc.

Do Eurolandu wciąż nie weszło sześć państw Wspólnoty, czyli: Czechy, Węgry, Polska, Rumunia i Szwecja, a także Dania. W Polsce zastąpienie złotego popiera 43 procent badanych.

Źródło: PAP
Zobacz także: