Ukraina kontra Węgry. "Nie ulegniemy szantażowi"

Peter Szijjarto
Radosław Sikorski o blokowaniu sankcji dla Rosji przez Węgry
Źródło zdj. gł.: Dominika Zarzycka/NurPhoto via Getty Images
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha skrytykował postawę Węgier oraz Słowacji. Jego zdaniem Unia Europejska nie może dopuścić, by dalsza pomoc dla Kijowa stała się zależna od interesów dwóch krajów. Z kolei szef MSZ Węgier Peter Szijjarto stwierdził: "Sytuacja jest prosta. Węgry i Słowacja są członkami Unii Europejskiej. Ukraina nie".

"Dzisiaj podczas obrad Rady UE ds. Zagranicznych powtórzyłem, że ultimatum Węgier i Słowacji powinno być skierowane tylko do Kremla. (...) Wzywamy do konstruktywnej współpracy i odpowiedzialnego zachowania" - napisał Sybiha w mediach społecznościowych.

Ukraina chce większej presji na Rosję

Szef ukraińskiego MSZ podziękował także za wsparcie dla Ukrainy w przeddzień czwartej rocznicy pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

"Nadal nie widzimy woli Rosji do zakończenia wojny lub podjęcia poważnych kroków w kierunku pokoju" - dodał Sybiha, wzywając przy tym do zwiększenia presji na Moskwę, także w formie sankcji na osoby uczestniczące w wojnie przeciwko Ukrainie oraz na jednostki rosyjskiej floty cieni.

Sybiha wyraził również nadzieję na wdrożenie w 2026 r. programu SAFE oraz dalszą kontynuację zakupów amerykańskiego uzbrojenia dla Ukrainy w ramach inicjatywy PURL.

Rurociąg Przyjaźń służył do ubiegłego miesiąca do tranzytu rosyjskiej ropy przez terytorium Ukrainy na Węgry i Słowację. Ukraińskie władze poinformowały, że ta sieć przesyłowa została uszkodzona pod koniec stycznia podczas rosyjskiego ataku, co skutkowało wstrzymaniem dostaw ropy. Władze w Kijowie zapowiedziały, że rozpoczęły naprawę, ale Budapeszt i Bratysława zarzuciły Ukraińcom intencjonalne zablokowanie tranzytu.

"Sytuacja jest prosta"

Węgry zapowiedziały w niedzielę zablokowanie 20. pakietu sankcji Unii Europejskiej wobec Rosji. Minister spraw zagranicznych Peter Szijjarto oświadczył, że dopóki transport rosyjskiej ropy rurociągiem Przyjaźń nie zostanie wznowiony, Budapeszt nie pozwoli na podjęcie "ważnych dla Kijowa decyzji".

"Sytuacja jest prosta. Węgry i Słowacja są członkami Unii Europejskiej. Ukraina nie. Mimo to Bruksela staje po stronie Ukrainy przeciwko jej własnym państwom członkowskim (...) Tymczasem nie ma żadnych technicznych ani operacyjnych przeszkód, które uniemożliwiałyby wznowienie przesyłu ropy naftowej na Węgry i Słowację rurociągiem Przyjaźń" - napisał Szijjarto we wpisie na platformie X.

"Nie ulegniemy szantażowi" - podsumował węgierski polityk

Budapeszt grozi blokadą pożyczki

Władze Węgier i Słowacji uwolniły swoje strategiczne rezerwy ropy naftowej, wstrzymały dostarczanie oleju napędowego na Ukrainę, zagroziły wstrzymaniem przesyłu energii elektrycznej, a także - w przypadku Węgier - gazu.

Ponadto szef węgierskiej dyplomacji oświadczył w piątek, że Budapeszt będzie blokować 90-miliardową pożyczkę UE dla Ukrainy do czasu wznowienia tranzytu ropy naftowej na Węgry.

Oczekujemy, że wszyscy przywódcy UE dotrzymają swoich zobowiązań, jeśli chodzi o pożyczkę dla Ukrainy - powiedziała w poniedziałek w Brukseli rzeczniczka Komisji Europejskiej Paula Pinho. Jej zdaniem nieprzestrzeganie zobowiązań stanowiłoby wyraźne naruszenie zasady lojalnej współpracy.

Opracował Wiktor Knowski /kris

Źródło: PAP
Zobacz także: