Do tragedii doszło w niedzielę nad ranem, na autostradzie M3, która łączy Budapeszt z północno-wschodnią częścią kraju. Dwanaścioro pasażerów zginęło, siedmioro kolejnych jest w stanie bardzo ciężkim i przebywa w szpitalach na Węgrzech. Pozostałych 40 osób zostało lekko rannych.
>>> WYPADEK POLSKIEGO AUTKARU NA WĘGRZECH. NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE
- W Europie i w Polsce, szczególnie w takich dużych transportach, nasza tolerancja co do tego, żeby ignorować przepisy - bo przepisy istnieją - jest bardzo wysoka - powiedziała na antenie TVN24 Barbara Król z Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego.
Bezpieczeństwo na drodze. O czym powinniśmy pamiętać?
Ekspertka podkreśliła, że choć w wielu krajach odpowiedzialność karna za niezapięte pasy spoczywa zarówno na kierowcy, jak i na pasażerze, w Polsce jest nią objęty wyłącznie kierowca.
>>> Jak być bezpiecznym w autokarze? "Każdy pasażer powinien być zapięty"
- Mamy dwie kwestie: jak zapobiegać wypadkom, czyli żeby w ogóle nie doszło do tego zdarzenia i tu jest właśnie kondycja kierowcy, jego wiek, jego doszkalanie, sprawdzanie jego umiejętności i kontrola czasu wypoczynku - wymienia Król.
- Oprócz tego jest jeszcze wyposażenie pojazdu, tzw. systemy wspierania kierowcy czyli ADAS, które mogą kontrolować zjeżdżanie z pasa ruchu czy układy, które na podstawie tego jak często kierowca mruga i jak pracują jego gałki oczne mogą do 45 minut przed ewentualnym mikrozaśnięciem wysyłać sygnały ostrzegawcze - dodała.
Ekspertka przypomniała, że w przypadku wątpliwości, jako pasażerowie, możemy poprosić Główną Inspekcję Ruchu Drogowego lub policję o kontrolę. Podkreśliła, że istotne jest również to, jak zabezpieczają się sami podróżni: m.in. czy mają odpowiednio zapięte pasy, czy w kabinie autokaru są zabezpieczone rzeczy.
Zdaniem Barbary Król ważna jest również samokontrola kierowcy. - Nasze funkcje poznawcze, czyli to, jak reagujemy, jaką mamy możliwość przewidywania i zapamiętywania i reagowania ma ogromny związek ze zmęczeniem. O pierwszej w nocy każdy traci werwę - powiedziała.