Nawet kilkanaście alarmów bombowych w Europie. Zgłoszenia dotyczą samolotów

Francja, alarm bombowy
Alarm w samolocie z Warszawy do Paryża
Źródło wideo: Kontakt24
Źródło zdj. gł.: PAP/EPA/YOAN VALAT
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
W czwartek w Europie otrzymano zgłoszenia o zagrożeniach bombowych dotyczące samolotów pasażerskich. Doniesienia dotyczą między innymi samolotu WizzAir lecącego do Warszawy czy maszyny linii LOT, która awaryjnie lądowała w Brukseli. Osobne zgłoszenie otrzymano również na Lotnisku Chopina w Warszawie. Podobne informacje napływają również z Czech, Bułgarii, Włoch, Francji, Hiszpanii czy Finlandii.

Eurocontrol, europejska organizacja koordynująca ruch lotniczy poinformowała, że stara się ograniczyć zakłócenia w związku z serią fałszywych alarmów bombowych. W krótkim oświadczeniu dla Polskiego Radia przedstawiciele biura prasowego organizacji napisali, że ściśle monitorują sytuację i współpracują z liniami lotniczymi, lotniskami, oraz innymi organizacjami w całej Europie, by zminimalizować utrudnienia.

Lądowanie samolotu LOT w Brukseli

Belgijski dziennik "Le Soir" poinformował o lądowaniu samolotu pasażerskiego PLL LOT na lotnisku Zaventem w Brukseli w związku z "podejrzanym zgłoszeniem".

"Po otrzymaniu informacji o potencjalnym zagrożeniu bezpieczeństwa rejsu LO235 z Warszawy do Brukseli załoga samolotu została poinformowana o sytuacji i przeprowadziła kontrolę pokładu zgodnie z obowiązującymi procedurami. W jej wyniku nie stwierdzono obecności żadnych podejrzanych przedmiotów" - przekazał PAP rzecznik PLL LOT Krzysztof Moczulski.

Podkreślił, że samolot wylądował na lotnisku w Brukseli. Służby przeprowadziły dodatkową kontrolę maszyny, która również nie wykazała obecności żadnych niebezpiecznych ani podejrzanych przedmiotów.

Kontrola służb na Lotnisku Chopina

Służby przeprowadziły również kontrolę samolotu, który w czwartek rano miał wystartować z Lotniska Chopina w Warszawie do Paryża. Powodem było zgłoszenie o niebezpiecznym przedmiocie na pokładzie maszyny. Wpłynęło ono w momencie, gdy maszyna była przygotowywana do startu.

Alarm przed startem samolotu. "Zgłoszenie o niebezpiecznym przedmiocie"
Alarm przed startem samolotu. "Zgłoszenie o niebezpiecznym przedmiocie"
Źródło zdjęcia: Kontakt 24

- Zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa samolot i bagaże zostały poddane szczegółowej kontroli przez odpowiednie służby. W wyniku przeprowadzonych czynności nie stwierdzono obecności żadnych niebezpiecznych ładunków - zaznaczył Moczulski.

O podobne zgłoszenia zapytaliśmy również przedstawicieli Lotniska w Modlinie. "Dziś, do tej pory na Lotnisku Warszawa/Modlin nie odnotowano żadnych niepokojących zdarzeń. Port funkcjonuje normalnie, a wszystkie operacje lotnicze odbywają się bez zakłóceń" - przekazał Adam Szabłowski, rzecznik prasowy lotniska.

Alarmy bombowe w całej Europie

Samolot linii Finnair lecący z Helsinek do stolicy Włoch bezpiecznie wylądował na rzymskim lotnisku Fiumicino w eskorcie włoskich myśliwców po wpłynięciu zgłoszenia o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie - podała ANSA. Fińskie linie poinformowały również o podobnym alarmie dotyczącym lotu z Helsinek, który samolot wylądował, zgodnie z planem, w Wiedniu. Incydent nie zakłócił funkcjonowania lotniska - przekazały jego władze.

Na Malpensie bezpiecznie wylądowały dwa samoloty, na których pokładzie ogłoszono alarmy bombowe - podała włoska agencja ANSA. Maszyna greckich linii Aegean Airlines leciała z Salonik, a samolot linii Ryanair - z Porto. Mimo zgłoszonych zagrożeń oba samoloty kontynuowały rejsy i wylądowały w Mediolanie, który był ich portem docelowym. 

Z powodu alarmu lotniczego do bazy lotniczej Evreux w północno-zachodniej Francji przekierowany został Airbus A320 irlandzkich linii Aer Lingus, lecący z Dublina do Rzymu - poinformowała kancelaria premiera Francji Sebastiena Lecornu, dodając, że na bieżąco monitoruje sytuację. Na pokładzie znajdowało się 151 pasażerów i sześcioro członków załogi.

Francja, alarm bombowy dotyczący samolotu Aer Lingus Airbus A320
Francja, alarm bombowy dotyczący samolotu Aer Lingus Airbus A320
Źródło zdjęcia: PAP/EPA/YOAN VALAT

W Bułgarii alarmy bombowe dotyczyły trzech samolotów linii Ryanair. Dwie maszyny, lecące z Kopenhagi i Madrytu, wylądowały w Sofii, natomiast samolot z Londynu został przekierowany do miasta Płowdiw w środkowej części kraju - podały bułgarskie media, powołując się na przedstawicieli ministerstw spraw wewnętrznych i transportu. Ten drugi resort przekazał, że przeprowadzono niezbędne kontrole zgodnie z procedurami i nie stwierdzono problemów.  

Alarmy bombowe dotyczące trzech samolotów odnotowano w Hiszpanii, na lotnisku w Madrycie. Jak poinformowały zarządca hiszpańskich lotnisk Aena oraz policja, wszystkie zgłoszenia okazały się fałszywe, a służby wykluczyły zagrożenie.

W Rumunii samolot Wizz Air lecący z Mediolanu do Bukaresztu bezpiecznie wylądował na lotnisku Otopeni po pojawieniu się informacji o możliwym ładunku wybuchowym na pokładzie - podał Reuters, powołując się na rumuńskie służby wywiadowcze. Według portalu Digi24 maszyna, którą podróżowało 182 pasażerów i siedmioro członków załogi, wylądowała o godz. 11.08 (10.08 czasu polskiego). Ewakuowano pasażerów i załogę, a samolot poddano kontroli pirotechnicznej. Ruch lotniczy na lotnisku odbywał się bez zakłóceń.  

Czeska policja otrzymała natomiast w czwartek zgłoszenia o zagrożeniu bombowym na pokładzie czterech samolotów lecących do Pragi. Po lądowaniu przeprowadzono kontrole, które nie wykazały obecności materiałów wybuchowych - poinformowała agencja prasowa CTK, powołując się na rzecznika policji. 

Przekierowano samolot lecący do Warszawy

Alarm bombowy sprawił również, że samolot linii Wizz Air lecący z Mediolanu do Warszawy został przekierowany do Wiednia - podał portal Milano Today. Saperzy sprawdzili maszynę po lądowaniu i nie znaleźli ładunków wybuchowych na jej pokładzie.

"Wizz Air potwierdza, że dzisiejszy lot z Mediolanu Malpensy do Warszawy (W4 6387) został przekierowany do Wiednia po otrzymaniu w trakcie rejsu informacji o zagrożeniu bombowym. Decyzja o przekierowaniu samolotu została podjęta zgodnie z obowiązującymi procedurami bezpieczeństwa, przy czym najwyższym priorytetem było bezpieczeństwo pasażerów i załogi" - przekazały linie w odpowiedzi na pytania redakcji biznesowej tvn24.pl.

Jak dodano, "zdarzenie to wpisuje się w serię podobnych gróźb kierowanych w ostatnich dniach wobec kilku linii lotniczych w Europie". "Wizz Air nie jest jedynym przewoźnikiem, którego dotknęła taka sytuacja. Również inne linie lotnicze otrzymywały podobne zgłoszenia, skutkujące przekierowaniem lotów oraz przeprowadzeniem dodatkowych kontroli bezpieczeństwa" - przypomina Wizz Air.

Powrót fałszywych zgłoszeń

Serię gróźb wymierzonych w kilka lotów komercyjnych odnotowano w Europie także dwa dni wcześniej, we wtorek. Wszystkie alarmy okazały się fałszywe:

  • cztery dotyczyły lotów obsługiwanych przez Ryanair (z Manchesteru do Murcji, z Lizbony do Rzymu, z Dublina do Rzymu oraz z Dublina do Sofii), 
  • dwa dotyczyły rejsów do Warszawy - z Kopenhagi (samolot linii skandynawskich linii SAS) oraz z lotniska Londyn-Heathrow (PLL LOT),
  • ostatnie zgłoszenie obejmowało lot linii Wizz Air z Bergamo we Włoszech do Sofii. 
Źródło: PAP, Reuters, Polskie Radio
Zobacz także: