Jak podała służba celna w komunikacie, 18 września zatrzymano w pobliżu czeskiego Cieszyna samochód dostawczy z polskimi tablicami rejestracyjnymi. Kierowca przewoził 320 kilogramów mięsa, około 100 kilogramów jogurtu greckiego i 50 kilogramów majonezu. Żywności nie zapewniono odpowiedniej temperatury podczas transportu.
Na miejsce wezwano pracowników czeskiej Państwowej Służby Weterynaryjnej. Mięso zostało zniszczone, a służba przejęła sprawę do dalszego wyjaśnienia.
Kebab w samochodzie osobowym
Pod koniec wakacji celnicy wykryli podobny transport w pobliżu Ołomuńca. W części pasażerskiej samochodu osobowego znajdowało się 315 kilogramów kebabu. Pojazd nie miał urządzenia chłodniczego, choć podczas kontroli na zewnątrz było 34 stopnie Celsjusza.
Według czeskich służb weterynaryjnych przewożenie żywności bez chłodzenia sprzyja szybkiemu namnażaniu bakterii, które mogą wywołać poważne problemy zdrowotne. Żaden z dwóch transportów nie został wcześniej zgłoszony.