Rewolucja na rynku pracy dopiero nadchodzi. "Wtedy już nie będzie taryfy ulgowej"

Ludzie Warszawa
Rynek pracy. Coraz mniej wolnych wakatów
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google

Szef Państwowej Inspekcji Pracy zapowiada kontrole na podstawie danych od fiskusa i Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Dodaje, że będą też poważniejsze konsekwencje, jeśli inspekcja udowodni nieprawidłowości.

W lipcu weszła w życie reforma Państwowej Inspekcji Pracy, a wraz z nią przepisy nadające inspekcji uprawnienia do zamiany pozornych umów cywilnoprawnych i B2B w umowy o pracę.

Zmiany na rynku pracy

Główny inspektor pracy Janusz Krasoń przekazał, że od 8 lipca do 18 września do 16 okręgowych inspektoratów pracy wpłynęły 1164 skargi na nieprawidłowe stosowanie umów cywilnoprawnych.

- W tym czasie inspektorzy wydali 355 poleceń przekształcenia kontraktu cywilnego w etat, z czego zrealizowanych zostało 287. Czyli to są już te umowy, które zostały zawiązane w wyniku interwencji inspekcji. Wobec pozostałych spraw, z tych 355, nie upłynął jeszcze ustawowy termin realizacji poleceń - powiedział Krasoń.

Według szefa PIP dotychczas nie wszczęto żadnego postępowania o wydanie decyzji administracyjnej w takich sprawach.

Po wykryciu nieprawidłowości w pierwszej kolejności PIP wydaje polecenia usunięcia naruszeń. Dopiero w przypadku, kiedy nie zostanie ono wykonane, inspektor PIP może złożyć wniosek do Okręgowego Inspektora Pracy o wydanie decyzji przekształcającej nieprawidłowo zawartą umowę w umowę o pracę. Zarówno pracodawca, jak i pracownik będą mogli odwołać się od tej decyzji do sądu pracy, co wstrzyma jej wykonanie do momentu wydania orzeczenia.

Rewolucja w 2027 roku

Do końca roku inspekcja ma reagować na sygnały od pracowników. Od stycznia zacznie korzystać z możliwości wymiany danych z Krajową Administracją Skarbową i Zakładem Ubezpieczeń Społecznych. Jak wyjaśnił Krasoń, pozwoli to typować podmioty, w których mogą występować nieprawidłowości.

- Rozpoczniemy systemowe działania docierania wszędzie tam, gdzie możemy mieć do czynienia z nieprawidłowościami i wtedy już nie będzie taryfy ulgowej. Pracodawcy będą ponosili poważniejsze konsekwencje, jeśli nieprawidłowości zostaną udowodnione - podkreślił główny inspektor pracy.

Dodał także: - Dajemy więc szansę pracodawcom, by mogli przygotować się do zmian, jednak od 1 stycznia 2027 roku zaczniemy korzystać z naszego nowego narzędzia. I wtedy może się okazać, że ta skala nieprawidłowości w zawieraniu umów będzie zdecydowanie większa.

Dla osób pracujących na umowach cywilnoprawnych lub B2B znaczenie ma sposób wykonywania pracy, a nie sama nazwa kontraktu. Krasoń zaznaczył, że inspektor ocenia faktyczny charakter pracy. Intencja pracodawcy ani wola pracownika nie przesądzają o wyniku tej oceny.

Zamiana śmieciówki w etat

Reforma PIP weszła w życie 8 lipca 2026 roku. Nowe przepisy pozwalają inspekcji przekształcić pozorną umowę cywilnoprawną lub kontrakt B2B w umowę o pracę.

Najpierw inspektor wydaje polecenie usunięcia naruszenia. Jeśli pracodawca go nie wykona, może wystąpić o decyzję przekształcającą umowę. Pracodawca i pracownik mogą odwołać się od niej do sądu pracy. Odwołanie wstrzymuje wykonanie decyzji do czasu orzeczenia sądu.

Krasoń podkreślił, że PIP nie zamierza eliminować umów cywilnoprawnych. Inspekcja ma interweniować wtedy, gdy taka umowa nie odpowiada temu, jak w rzeczywistości wygląda praca.

- Apeluję do wszystkich, którzy dzisiaj z jakichś powodów obawiają się utraty pracy - otóż nie mogą utracić oni pracy w sytuacji, kiedy inspektor tę umowę przekształci. Nierozsądnym byłoby zwalnianie tego pracownika przez pracodawcę, bo każdego kolejnego musi i tak zatrudnić na umowę o pracę. A chyba przygotowany i doświadczony na tym stanowisku pracownik jest lepszy od nowego - podkreślił szef PIP.

Dodał, że umowy cywilnoprawne były, są i będą funkcjonowały w relacjach pracodawca-pracownik. - To nie jest nic złego. Naszym zadaniem jest likwidować patologie. Dlaczego to takie ważne? Bo z konstytucji wynika, że każdy powinien mieć prawo do wypoczynku. Praca jest pod ochroną Rzeczpospolitej. To jest moralny obowiązek szyty na miarę 20. gospodarki na świecie - powiedział Krasoń.

Szef PIP wskazał też na pracę za pośrednictwem platform cyfrowych. Polska powinna wdrożyć dotyczącą jej unijną dyrektywę do 2 grudnia. Według Krasonia, jeśli przepisy nie zostaną do tego czasu wdrożone, inspekcja nie wyklucza kontroli na podstawie prawa europejskiego.

Źródło: PAP
Zobacz także: