Kolejne weto prezydenta Karola Nawrockiego

pole rolne (zdj. ilustracyjne)
Rolnicy idą przez centrum Warszawy
Źródło: Mateusz Mżyk/tvnwarszawa.pl
Karol Nawrocki zawetował ustawę o aktywnym rolniku, która miała ograniczyć praktykę ubiegania się o płatności przez właścicieli gruntów nieprowadzących działalności rolniczej. Minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski ocenił, że prezydent swoją decyzją pokazał, iż nie stoi po stronie rolników.

Chodzi o przygotowaną przez rząd ustawę o zmianie niektórych ustaw w celu wzmocnienia pozycji rolników aktywnych zawodowo.

Decyzję o zawetowaniu ustawy nazwanej "Aktywny Rolnik" prezydent ogłosił na nagraniu opublikowanym przez jego kancelarię na portalu X. - Po raz kolejny pod ładną nazwą ustawy ukryta zostaje brzydka prawda o proponowanych zmianach. (...) Złe prawo nie ukryje się nawet za najładniejszą nazwą. Dobre prawo broni się treścią, nie propagandą. Konstytucja w artykule 23 mówi jasno: podstawą ustroju rolnego państwa jest gospodarstwo rodzinne - powiedział Karol Nawrocki.

Dopytywał też, czy rolnik pracujący "od świtu do nocy" staje się nieaktywny, bo nie generuje odpowiedniej liczby faktur oraz czy rodzinne gospodarstwo ma być przekształcone w biuro rachunkowe. Jak ocenił, ustawa to nie jest reforma, ale "zagrożenie dla setek tysięcy rolniczych, polskich rodzin i dla bezpieczeństwa żywnościowego państwa".

- Nie pozwolę, by poprzez biurokrację i formalne restrykcje polska ziemia była zabierana z rąk rodzinnych gospodarstw na rzecz przedsiębiorstw rolnych - wskazał Nawrocki. Podkreślił, że państwo musi stać po stronie tych, którzy "żywią naród", a nie tych, którzy "liczą wyłącznie skalę zysku". 

Ustawa przewidywała, że za rolników aktywnych zawodowo zostaną uznane osoby, które spełniałyby wskazane kryteria, takie jak: posiadanie zwierząt lub korzystanie z wybranych płatności czy wsparcia inwestycyjnego. Pozostali rolnicy musieliby udokumentować ponoszenie kosztów działalności rolniczej lub uzyskanie przychodów ze sprzedaży produktów rolnych.

Minister rolnictwa odpowiada

W czwartek po ogłoszeniu weta minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski poinformował na portalu X, że rząd niezależnie od decyzji prezydenta stoi po stronie rolników i zrobi wszystko, żeby pieniądze trafiły do aktywnych rolników.

"Prezydent Karol Nawrocki swoją decyzją pokazał, że nie stoi po stronie rolników, a tych, którzy na dopłatach się bogacą, kosztem prawdziwych rolników. Wiedząc, że ma słabych doradców, prosiłem o spotkanie, chcąc przedstawić fakty i wytłumaczyć potrzebę Aktywnego Rolnika. Niestety, Pan Prezydent nie znalazł czasu na rozmowę o sprawach ważnych dla rolników, a do decyzji wystarczyły partyjne instrukcje z Nowogrodzkiej" - zaznaczył minister.

Krajewski o podpisanie ustawy apelował jeszcze w czwartek rano. Jego prośbę poparły organizacje rolnicze, które liczyły, że w rozporządzeniu do ustawy wiele obaw rolników zostanie wyjaśnionych, m.in. tych odnoszących się do własności ziemi.

Minister rolnictwa przypomniał, że 91 organizacji rolniczych uczestniczyło w konsultacjach społecznych, dotyczących tej regulacji. Podkreślił, że ustawa jest odpowiedzią na potrzeby, które były zgłaszane podczas wielu protestów rolniczych i spotkań z rolnikami.

Szczegóły ustawy

Wcześniej Krajewski mówił, że z 1,2 mln wniosków wpływających do Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa o dopłaty bezpośrednie, szacuje się, że swoją działalność będzie musiało udowodnić ok. 60 tys. osób. Zapewnił, że zaproponowane w ustawie rozwiązania nie mają wpływu na przynależność rolnika do KRUS, na co zawracali uwagę senatorowie z opozycji.

Ustawa o aktywnym rolniku zakładała poprawę warunków prowadzenia działalności producentów, którzy faktycznie prowadzą taką działalność w swoich gospodarstwach. Nowe przepisy - według autorów - miały zwiększyć stabilność planowania produkcji oraz poprawić wykorzystanie funduszy ze Wspólnej Polityki Rolnej.

Przepisy zakładały, że rolnicy mogliby udowodnić prowadzenie działalności rolniczej, przedkładając: fakturę lub równoważny dowód na zakup nawozów, środków ochrony roślin, materiału siewnego i rozmnożeniowego, fakturę lub równoważny dowód na skorzystanie z usługi związaną z zabiegami agrotechnicznymi; potwierdzenie wykupienie ubezpieczenia rolniczego; fakturę lub równoważny dowód za sprzedaż płodów rolnych, bądź dowód opłacenia czynszu dzierżawnego, pracy najemnej, umowę kontraktacji lub umowę dostawy.

Miało chodzić o kilka procent rolników

W trakcie prac parlamentarnych wiceprezes Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa Leszek Szymański informował, że według szacunków Agencji w 2026 roku tylko około 5 procent rolników musiałoby udowodnić swoją aktywność.

W związku z obawami zwiększenia obciążeń dla małych gospodarstw rolnych ustawa miała wprowadzić na rok 2026 rozwiązanie przejściowe, które miało pozwolić tym gospodarstwom na dostosowanie się do nowych regulacji.

W 2026 rok za rolników aktywnych zawodowo automatycznie miano uznać tych, którzy w 2025 roku otrzymali dopłaty bezpośrednie w wysokości nieprzekraczającej równowartości kwoty 1125 euro. Kwota ta odpowiada limitowi płatności na gospodarstwo w ramach płatności dla małych gospodarstw, czyli nie większych niż 5 hektarów.

W czwartek prezydent zawetował także nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Krzysztof Krzykowski, Wiktor Knowski

Zobacz także: