Stowarzyszenie Twoja Sprawa zajmuje się między innymi dbaniem o bardziej bezpieczne i przyjazne otoczenie dla dzieci, w tym "czyszczenie przestrzeni publicznej, a także mediów, z wulgarnych, seksualizujących przekazów".
Apel o przyjęcie przypisów o usługach cyfrowych
"Apelujemy do Pana Premiera oraz Pana Ministra, aby w ramach przygotowywanych projektów ustaw wdrażających DSA, przewidziano dwie istotne zmiany, bez których ochrona dzieci w ramach DSA nie będzie pełna. Apelujemy do Pana Prezydenta o poparcie takich rozwiązań. Stańmy wspólnie w obronie niewinności dzieci" - napisano w apelu.
Dodano też: "Zmiany, o które apelujemy powinny być objęte odrębnym projektem, zawężonym jedynie do spraw, wokół których jest pełny konsensus polityczny. Jedynie w takim przypadku dojdzie do szybkiego ich uchwalenia".
Chodzi o wdrożenie unijnego Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA.) Na początku stycznia przygotowaną w tej sprawie przez rząd ustawę zawetował prezydent Karol Nawrocki. W jego ocenie przepisy wprowadziłyby administracyjną cenzurę. Premier Donald Tusk błyskawicznie zapowiedział ponowne uchwalenie przepisów i ponowne skierowanie ich do prezydenta.
"Poza jakimkolwiek sporem"
"Internet stał się współczesnym 'placem zabaw', na którym spędzają one [dzieci - red.] większość wolnego czasu" - argumentuje stowarzyszenie.
Dodaje, że w sieci pojawiają się "treści, które w zupełnie nowy sposób krzywdzą dzieci, takie jak przerobione lub stworzone przez sztuczną inteligencję materiały pokazujące je w kontekście seksualnym, czy też intymne zdjęcia z szatni czy basenu" i "rozchodzą się one błyskawicznie po internecie i zagrażają psychicznemu i fizycznemu zdrowiu dzieci".
"Jesteśmy obecnie świadkami sporu politycznego wokół implementacji unijnego Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA). Wierzymy jednak, że poza jakimkolwiek sporem jest skuteczna ochrona dzieci przed najbardziej szkodliwymi treściami" - podkreślono w apelu.
ZOBACZ TEŻ: Osiem rzeczy, na które powinieneś zwrócić uwagę w internecie
Zmiany przy wdrażaniu DSA
Stowarzyszenie wystosowało także postulat o wprowadzenie dwóch zmian. Pierwsza to rozszerzenie katalogu treści uznanych za nielegalne. Druga to ustalenie jak najszybszej ścieżki reagowania. "Decyzje UKE nakazujące usunięcie niektórych treści nielegalnych muszą być natychmiast wykonalne" - czytamy.
"Zmiany, o które apelujemy powinny być objęte odrębnym projektem, zawężonym jedynie do spraw, wokół których jest pełny konsensus polityczny. Jedynie w takim przypadku dojdzie do szybkiego ich uchwalenia" - dodano.
"Rozumiemy, że w niektórych sytuacjach dotyczących dorosłych, pochopne usuwanie treści może godzić w wolność słowa. Ten dylemat nie dotyczy jednak treści, o których piszemy powyżej. Nie wyobrażamy sobie, aby wdrożenie DSA tolerowało pozostawienie w przestrzeni internetowej prawdziwego lub przetworzonego wizerunku dziecka w kontekście seksualnym. Już jeden dzień rozpowszechniania takich treści może mieć poważne skutki" - zaznaczono w apelu.
DSA, czyli przepisy cyfrowe UE
Unijny Akt o usługach cyfrowych (DSA) obowiązuje w Unii Europejskiej od 17 lutego 2024 r. Przepisy regulują działanie platform i wyszukiwarek internetowych w UE. Regulacje nakładają, zwłaszcza na bardzo duże serwisy internetowe, czyli posiadające ponad 45 milionów aktywnych użytkowników w UE, dodatkowe wymagania, dotyczące m.in. moderowania treści.
Mowa o zakazie publikacji treści nielegalnych, takich jak mowa nienawiści i treści o charakterze dezinformacyjnym. Przewiduje także przepisy nakazujące przejrzystość reklam, w tym oznaczanie reklam politycznych.
Polska i cztery inne kraje unijne: Czechy, Cypr, Hiszpania i Portugalia nie wywiązały się z tego obowiązku. Za to, jeszcze w maju, Komisja Europejska pozwała Polskę do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Opracowała Paulina Karpińska/kris
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Radek Pietruszka