Wydawana w Lizbonie gazeta przekazała, że tymczasowo zamknięto dwa hotele portugalskiej sieci Vila Gale. Dwa inne mają przestać działać w najbliższym tygodniu. Według szacunków kubańskiego Radio Marti, w sumie od środy turystów nie przyjmuje ponad 20 obiektów hotelowych działających m.in. w Hawanie, Varadero, Matanzas, Cayo Paredon oraz w Cayo Santa Maria.
Kryzys energetyczny na Kubie
Rozgłośnia przypomniała, że od połowy lutego trwa ewakuacja m.in. turystów z Rosji. Radio Marti odnotowało też apele MSZ Portugalii wzywające obywateli tego kraju do unikania podróży na ogarniętą kryzysem energetycznym Kubę. Według ustaleń niezależnego portalu CiberCuba turyści, którzy mieli spędzić urlop w zamykanych obiektach, są kierowani do innych placówek hotelowych.
Kryzys wywołany przez atak na Wenezuelę
Głównym powodem zamykania hoteli na Kubie jest pogłębiający się kryzys energetyczny, w szczególności niedobory paliw, a co za tym idzie nasilające się niedobory żywności.
Niemal całkowicie uzależniona od importu paliw Kuba znalazła się w trudnej sytuacji po 3 stycznia, kiedy to amerykańscy żołnierze pojmali przywódcę Wenezueli Nicolasa Maduro. Reżim, na czele którego stał, był największym dostawcą ropy dla Kuby. Wkrótce potem władze USA wymusiły na Caracas wstrzymanie transportów surowca na wyspę, a także zagroziły nałożeniem dodatkowych ceł na import z państw, które zaopatrują Kubę w ropę. W reakcji na to dostawy surowca na wyspę wstrzymały też władze Meksyku.
Nadzieja w energii słonecznej
Kubańczycy starają się radzić sobie na różne sposoby, m.in. poprzez instalowanie paneli słonecznych w swoich domach, sklepach i pojazdach, jak donosi Reuters.
Rząd kraju dostaje wsparcie od państwa sojuszniczego - Chin. Dzięki finansowaniu i darowiznom sprzętu z Pekinu, w ciągu ostatnich 12 miesięcy zainstalowano panele o mocy ponad 1000 megawatów energii solarnej. Władze zapowiadają podwojenie mocy w nadchodzących latach.
Opracowała Alicja Skiba/ams
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/Ernesto Mastrascusa