Amerykańskie indeksy zakończyły piątkowe notowania na plusie:
Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,47 proc. i wyniósł 49.625,97 pkt.
S&P 500 na koniec dnia wzrósł o 0,69 proc. i wyniósł 6.909,51 pkt.
Nasdaq Composite zwyżkował o 0,90 proc. do 22.886,07 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 0,13 proc. i wynosi 2.661,65 pkt.
Indeks VIX spadł o 5,64 proc. do 19,09 pkt.
Prezydent USA ogłosił w piątek, że nałoży nową 10-procentową, globalną taryfę i zapowiedział użycie innych alternatyw w obliczu unieważnienia większości dotychczasowych ceł przez Sąd Najwyższy. Ocenił też, że Sąd w istocie tylko wzmocnił jego uprawnienia do nakładania ceł.
Trump reaguje na decyzję Sądu Najwyższego
Trump ogłosił również, że podpisze rozporządzenie wykonawcze nakładające nowe cła, które są powoływane na podstawie sekcji 122 Ustawy o handlu z 1974 r., a także, że wszystkie cła obecnie obowiązujące na mocy ustaw znanych jako Sekcja 232 i Sekcja 301 pozostaną "w pełni obowiązujące i obowiązujące".
Administracja Trumpa korzysta również z Sekcji 301, aby wszcząć kilka dochodzeń dotyczących potencjalnie nieuczciwych praktyk handlowych, które mogą skutkować kolejnymi nowymi cłami.
- Dzisiaj podpiszę rozporządzenie o nałożeniu 10-procentowego globalnego cła na podstawie sekcji 122 (ustawy o handlu), ponad nasze standardowe cła, które już obowiązują. Wszczynamy również kilka dochodzeń na podstawie sekcji 301 i innych, aby chronić nasz kraj przed nieuczciwymi praktykami handlowymi innych krajów i firm - ogłosił prezydent USA na konferencji prasowej.
Wymieniony przez Trumpa przepis pozwala na nałożenie ceł wynoszących do 15 proc. na okres do 150 dni. Każde przedłużenie wymaga zgody Kongresu.
Co oznacza decyzja Sądu Najwyższego?
Sąd Najwyższy USA uznał w piątek, że Trump nie miał uprawnień do nakładania ceł na podstawie ustawy IEEPA. Przepis, stosowany dotąd głównie do wprowadzania sankcji, stanowił podstawę prawną większości ceł nałożonych przez prezydenta USA, w tym 10-procentowych taryf na towary z niemal wszystkich państw świata.
Sąd stwierdził w wydanym w piątek orzeczeniu, że prezydent - nakładając cła na podstawie IEEPA (International Emergency Economic Powers Act) - przekroczył swoje uprawnienia.
"Prezydent powołuje się na nadzwyczajne uprawnienia do jednostronnego nakładania ceł o nieograniczonej wysokości, czasie trwania i zakresie. W odniesieniu do zakresu, historii i kontekstu konstytucyjnego tego rzekomego uprawnienia, (głowa państwa) musi jasno określić upoważnienie Kongresu do jego wykonania" - podkreślił Sąd Najwyższy, oceniając, że wskazana ustawa nie daje takich jasnych upoważnień.
Trump rozważa atak na Iran
W centrum uwagi inwestorów znajduje się też geopolityka - Trump powiedział w piątek, że rozważa ograniczony atak na Iran. Odniósł się w ten sposób do doniesień "Wall Street Journal" o możliwych działaniach, które miałyby skłonić Iran do zmiękczenia stanowiska negocjacyjnego.
- Chyba mogę powiedzieć, że to rozważam - stwierdził Trump w odpowiedzi na pytanie wykrzyczane przez dziennikarzy podczas śniadania z gubernatorami stanów w Białym Domu.
Według WSJ, Trump mógłby wydać taki rozkaz w ciągu najbliższych dni. W czwartek, podczas inauguracyjnego posiedzenia Rady Pokoju, prezydent podkreślił, że ma nadzieję na wypracowanie porozumienia z Iranem i że przekona się, czy jest to możliwe w ciągu 10 dni. Potem określił ten horyzont czasowy na 10-15 dni. Jeszcze w środę rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt przekazała, że między stronami są bardzo duże rozbieżności.
Napięta sytuacja na Bliskim Wschodzie budzi na rynkach obawy o otwarty konflikt i potencjalne zakłócenia w dostawach ropy naftowej. Iran dostarcza dziennie na rynki ok. 3 proc. globalnych dostaw ropy, a surowiec ten trafia głównie do Chin.
Na rynku ropy kontrakty na WTI na marzec zwyżkują o 0,09 proc. do 66,49 USD za baryłkę, a kwietniowe futures na Brent spadają o 0,14 proc. do 71,56 USD/b.
/ams