Szef Solidarności żąda spotkania z premierem. "Walczymy o podwyżki w całej sferze budżetowej"

Z kraju

W tych branżach są najwyższe i najniższe zarobki TVN24 BiS
wideo 2/4

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" Piotr Duda powiedział w piątek w Gdańsku, że związek żąda spotkania z premierem Mateuszem Morawieckim na temat podwyżek płac w sferze budżetowej. Dodał, że do rozmowy z szefem rządu mogłoby dojść w połowie sierpnia.

- Dziś walczymy o podwyżki w całej sferze budżetowej. My już o nic nie prosimy, my żądamy od pana premiera spotkania tutaj w Gdańsku z Komisją Krajową związku. Od tego spotkania z panem premierem uzależniamy kolejne nasze kroki, kroki zmierzające do przygotowania wielkiej demonstracji i akcji protestacyjnej - takie mamy upoważnienie ze strony Komisji Krajowej. Dosyć czekania. Budżetówka ma zamrożone wynagrodzenia od 2010 roku - oświadczył w piątek Piotr Duda podczas konferencji prasowej w Sali BHP Stoczni Gdańskiej. Dodał, że w tej sprawie nie doszło do porozumienia podczas obrad Rady Dialogu Społecznego. - Z całym szacunkiem dla rządu Zjednoczonej Prawicy za to, co zrobiła przez te dwa lata, bo wiele rzeczy pozytywnych się stało, ale jeżeli pan premier ma codziennie konferencję prasową i mówi o różnych programach, takich jak "tornister plus", "kredki plus", to wielkie pozytywne działania – ale my - skoro są pieniądze w budżecie państwa, skoro PKB wzrasta - to chcemy, aby wreszcie urzędnicy państwowi też otrzymali wzrost wynagrodzeń - mówił lider "S".

Sytuacja z budżetówce

Zdaniem Piotra Dudy sytuacja w budżetówce jest "katastrofalna". - Jeżeli człowiek z wyższym wykształceniem, pracownik w Urzędzie Wojewódzkim zarabia na poziomie minimalnego wynagrodzenia, to coś jest nie tak. Jeżeli PiS mówi o państwie profesjonalnym, bezpiecznym, to ci ludzie muszą godnie zarabiać - ocenił. Dodał, że "S" zabiega także o odmrożenie wskaźnika służącego do wyliczania funduszu socjalnego w firmach. Duda wyjaśnił, że do spotkania z Morawieckim mogłoby dojść w Gdańsku podczas zamkniętych obrad Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" między 10 a 15 sierpnia. - Od tego spotkania uzależniamy dalsze nasze decyzje. Oczywiście, jeśli pan premier będzie chciał się spotkać. Bo jeżeli nie będzie chciał się spotkać, to też będzie posiedzenie nadzwyczajne i wtedy podejmiemy decyzje. A państwo wiecie, że potrafimy walczyć o swoje - mówił Duda.

Autor: mb//dap / Źródło: PAP