- W tej chwili koncentrujemy się na programie SAFE, to nasz priorytet - powiedział minister, który we wtorek gościł w Londynie. Dodał, że jest to "blisko 44 mld euro dostępnych dla nas natychmiast".
Reuters zapytał Domańskiego o inne programy, jak inicjatywa Wielkiej Brytanii, Finlandii i Holandii, by prowadzić wspólne zamówienia obronne.
- Uczestniczymy w rozmowach - odpowiedział minister, uzupełniając, że są to prace grup roboczych na poziomie technicznym.
Czytaj też: Co warto wiedzieć o SAFE
"Projekt brytyjsko-fińsko-holenderski to jedna z kilku takich inicjatyw, których celem jest skierowanie większej ilości prywatnych środków na zbrojenia" - zaznaczył Reuters.
Domański uczestniczył w konferencji CEE Capital Markets w Londynie. Powiedział tam, że liczy na nowe inwestycje brytyjskich firm zbrojeniowych w Polsce i decyzje w tej sprawie mogą zostać podjęte w ciągu 3-6 miesięcy.
Czym jest program SAFE?
Program SAFE (Security Action for Europe) ma pomóc państwom Unii Europejskiej w rozwoju zdolności obronnych w odpowiedzi na rosyjską agresję wobec Ukrainy. Komisja Europejska przeznaczyła na ten cel 150 miliardów euro w formie niskooprocentowanych pożyczek (około 3 procent rocznie) z długim okresem spłaty.
Środki mają zostać przeznaczone na rozwój systemów obrony powietrznej, dronów, produkcję amunicji, ochronę infrastruktury kosmicznej oraz rozwój nowych technologii obronnych. Polska mogłaby z tego programu uzyskać 43,7 miliarda euro, czyli około 185 miliardów złotych.
Rząd przygotował ustawę wdrażającą program SAFE w Polsce, jednak prezydent Karol Nawrocki ją zawetował, proponując alternatywne rozwiązanie nazwane SAFE zero procent.
Według prezydenta oraz prezesa NBP Adama Glapińskiego program ten miałby zapewnić 185 miliardów złotych bez konieczności zaciągania długu, bez odsetek i bez udziału instytucji unijnych. Mechanizm miałby się opierać na zyskach wynikających ze wzrostu wartości rezerw złota NBP. Glapiński wyjaśniał, że bank mógłby sprzedać część posiadanego złota, zrealizować zysk, a następnie odkupić je w późniejszym czasie, nie zmieniając łącznej wartości rezerw.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: PAP/Paweł Supernak