Ostatnie tąpnięcie w branży oprogramowania i usług nasiliło obawy, że boom na sztuczną inteligencję może zmieniać rynki w nieprzewidziany sposób. Rodzi też pytania o to, czy odejście od akcji firm technologicznych sygnalizuje problemy dla inwestycji związanych z AI.
Rynki finansowe przez miesiące były napędzane entuzjazmem wokół sztucznej inteligencji. W ubiegłym tygodniu doznały bolesnego otrzeźwienia, gdy akcje spółek software'owych na całym świecie spadły. Rosną obawy, że szybko rozwijające się narzędzia AI mogą wywrócić branżę do góry nogami - podkreśla Reuters.
Chłodny entuzjazm pomimo odbicia
Choć odbicie na rynku w piątek uspokoiło nieco nastroje, to perspektywy dla amerykańskich spółek technologicznych - będących w epicentrum wyprzedaży - pozostają niejasne. Mimo 2-procentowego odbicia inwestorzy spodziewają się kolejnej fali przeceny.
Wyprzedaż, która objęła Europę i Azję, została wywołana przez nowe narzędzie opracowane w ramach dużego modelu językowego Claude firmy Anthropic. Rozwiązanie to postawiło pod znakiem zapytania przyszłość tradycyjnych modeli biznesowych w branży oprogramowania - pisze Reuters.
Wyjaśnia, że nowe wtyczki do agenta Claude Cowork automatyzują zadania z zakresu prawa, sprzedaży, marketingu i analizy danych. Według maklerów i analityków posunięcie to wywołało obawy przed zbliżającą się rewolucją w branży usług profesjonalnych i danych, które miały najbardziej zyskać na erze sztucznej inteligencji.
Inwestorzy zaczęli kwestionować, czy zdolność firm software'owych do systematycznego zwiększania zysków nie zostanie zaburzona. Stratedzy wskazują na przesunięcie kapitału w stronę innych sektorów - takich jak dobra konsumpcyjne pierwszej potrzeby, energia czy przemysł.
Historyczna skala przeceny
Słabość sektora oprogramowania i usług wobec S&P 500 osiągnęła niemal rekordowy poziom. W ciągu ostatnich trzech miesięcy branża pozostawała w tyle za indeksem o niemal 24 punkty procentowe - to jedna z najgłębszych różnic w danych sięgających trzech dekad.
To wyraźne odwrócenie trendu po okresie silnych wzrostów w latach po pandemii, gdy inwestorzy stawiali na cyfrową transformację i chmurę obliczeniową.
Obecna przecena ustępuje jedynie kilku okresom od 1995 roku, w tym pęknięciu bańki internetowej w latach 2000-2001, kiedy różnica spadła poniżej minus 25 punktów procentowych.
Tak skrajne odczyty bywały zapowiedzią kapitulacji inwestorów. Okres 2000-2001 pokazał ponadto, że słabość może utrzymywać się przez długi czas.
Popłoch na giełdzie
Od szczytu sektora technologicznego S&P z końca października wiele firm technologicznych poniosło dotkliwe straty.
Najwięcej stracił Oracle, którego akcje od 29 października do 5 lutego spadły o niemal 50 procent. ServiceNow i AppLovin spadły o ponad 40 procent.
W wyprzedaży znalazły się również akcje takich firm jak Gartner, Palantir, Intuit, Datadog oraz Workday.
Kapitał odpływa z technologii
Spadki w sektorze oprogramowania wpisują się w szerszą zmianę na rynku, polegającą na odchodzeniu od technologii. Sektor technologiczny odpowiada za około jedną trzecią indeksu S&P 500 i od końca października stracił jedną dziesiątą wartości.
W tym samym czasie sektory energii, materiałów, dóbr konsumpcyjnych pierwszej potrzeby oraz przemysłu wzrosły o co najmniej 10 procent, a osiem z jedenastu sektorów S&P 500 odnotowało wzrosty.
Sam indeks S&P 500 pozostaje w tym okresie praktycznie bez zmian. Inwestorzy obawiają się jednak, że jeśli technologia nadal będzie sobie tak słabo radzić, to całemu rynkowi trudno będzie iść w górę.
W piątek Dow Jones Industrial Average po raz pierwszy przekroczył poziom 50 tysięcy punktów, czemu sprzyjał wzrost notowań Nvidii.
Wysoka zmienność i gra na spadki
Presja podażowa w piątek osłabła, jednak inwestorzy na rynku opcji nie zmniejszyli oczekiwań co do dalszych wahań kursów.
Wysoka zmienność sugeruje, że rynek nie jest przekonany, czy najgorsza faza wyprzedaży już minęła.
Jednocześnie fundusze grające na spadki były gotowe wykorzystać dalsze zniżki. Do czwartku udział krótkich pozycji w IGV ETF wynosił 19 procent akcji w wolnym obrocie - blisko historycznego maksimum, wynika z danych firmy analitycznej Ortex Technologies.
Opracował Jan Sowa/kris
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/JUSTIN LANE