LDP zdobyła aż 316 z 465 miejsc w izbie niższej, co oznacza pierwszą od 1947 roku sytuację, w której jedna partia zdobyła dwie trzecie głosów. Koalicyjny partner LDP, Partia Innowacji Japonii, wygrała w kolejnych 36 okręgach, co daje im łącznie 352 miejsca w parlamencie.
To zwycięstwo daje Takaichi silną pozycję do realizowania swojej pro-biznesowej polityki bez konieczności długich negocjacji z opozycją. Premier zapowiedziała "odpowiedzialną, ale zdecydowaną" politykę fiskalną i nie planuje zmian w składzie rządu, który powstał zaledwie cztery miesiące temu.
Wzrosty na giełdzie
Indeks Nikkei 225 wzrósł w poniedziałek rano o ponad 5 proc., chwilowo przekraczając poziom 57 000 punktów. Ostatecznie zakończył dzień na poziomie 56 363 punktów, zyskując 3,9 proc..
Takaichi musi teraz zmierzyć się z wyzwaniami japońskiej gospodarki: rosnącymi kosztami życia, starzejącą się populacją i wysokim zadłużeniem państwa. Obiecuje obniżki podatków i większe wydatki rządowe, choć krytycy ostrzegają, że finansowanie tych planów może być trudne.
Premier zyskała poparcie zarówno konserwatywnych wyborców LDP jak i młodszych wyborców – jej torebki i różowe długopisy stały się wręcz symbolem nowej energii w partii.
Donald Trump pogratulował Takaichi zwycięstwa, a w marcu premier ma udać się do Waszyngtonu na drugie spotkanie z amerykańskim prezydentem.
Autorka/Autor: skib/ToL
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: KIM KYUNG-HOON / POOL/PAP/EPA