Burger King testuje system nazwany BK Assistant w 500 restauracjach w Stanach Zjednoczonych. Jak poinformował rzecznik sieci w rozmowie z BBC, do końca 2026 roku platforma ma być dostępna we wszystkich lokalach marki w USA.
Chatbot "Patty"
System wykorzystuje chatbot o nazwie "Patty", wbudowany w zestawy słuchawkowe pracowników. Narzędzie odpowiada na pytania dotyczące przygotowywania pozycji z menu oraz informuje o konieczności uzupełnienia zapasów.
W jednym z materiałów promocyjnych "Patty" ostrzega pracownika, że maszyna ma niski poziom napoju. Inny zatrudniony prosi bota o przypomnienie receptury.
Technologia analizuje dźwięk z rozmów prowadzonych w okienkach drive-thru.
"Wskaźniki życzliwości"
Zgodnie z filmem promocyjnym udostępnionym BBC, system tworzy "wskaźniki życzliwości" na podstawie rozmów pracowników z klientami. Dyrektor ds. cyfrowych sieci powiedział w rozmowie z portalem The Verge, że rozwiązanie oparte na OpenAI zostało wytrenowane do identyfikowania takich zwrotów jak "proszę" i "dziękuję", aby oceniać uprzejmość personelu.
W materiale promocyjnym chatbot informuje jedną z pracownic: "Dzisiejsze poranne wskaźniki życzliwości zespołu były najwyższe w tym tygodniu".
Sieć podkreśla, że technologia nie została zaprojektowana, aby "nagrywać rozmowy ani oceniać poszczególnych pracowników". Firma zaznacza, że badała możliwość "wykorzystania zagregowanych słów kluczowych, takich jak powszechne zwroty grzecznościowe", by zrozumieć ogólny poziom obsługi i "doceniać zespoły, które zapewniają świetną gościnność".
W oświadczeniu właściciel marki, Restaurant Brands International, przekazał, że narzędzie jest "zaprojektowane, aby usprawniać operacje restauracji" i pozwolić menedżerom oraz pracownikom "skupić się bardziej na obsłudze gości i przywództwie zespołu".
"Wierzymy, że gościnność jest z natury ludzka. Rolą tej technologii jest wspieranie naszych zespołów, aby mogły pozostać obecne przy gościach" - podkreśliła firma.
Fala krytyki w sieci
Możliwość monitorowania zachowań pracowników wywołała jednak krytykę części internautów, którzy określili rozwiązanie jako "dystopijne". Pojawiły się również pytania o skuteczność systemu, zwłaszcza że narzędzia oparte na sztucznej inteligencji bywają podatne na błędy.
Nagrywanie i monitorowanie rozmów w obsłudze klienta jest praktykowane od lat, a pracownicy często wiedzą, że mogą być oceniani pod kątem używanego języka. Nowy krok Burger Kinga ponownie otworzył jednak debatę o granicach cyfrowego nadzoru.
Po rozwiązania AI sięgają też inne sieci gastronomiczne. W ubiegłym roku Yum Brands, właściciel m.in. Taco Bell i Pizza Hut, ogłosił partnerstwo z firmą Nvidia w celu opracowania narzędzi opartych na sztucznej inteligencji dla swoich restauracji.
Opracował Jan Sowa/ams
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock