Wielka akcja serwisowa. Ford wykrył usterkę w ponad 4 milionach aut

Ford Ranger
Szymon Kazimierczak: napompowany balon branży motoryzacyjnej musi się skurczyć
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ford ogłasza w Stanach Zjednoczonych szeroko zakrojoną akcję serwisową. Powodem jest błąd oprogramowania, który może doprowadzić do niesprawności hamulców przyczepy oraz awarii zewnętrznego oświetlenia pojazdu. Problem dotyczy 4,3 miliona pickupów i SUV-ów.

Amerykański producent poinformował w czwartek, że wycofanie obejmuje modele z lat 2021–2026: F-150, F-250 SD z lat 2022–2026, a także Lincoln Navigator, Expedition, Maverick oraz wybrane egzemplarze Ranger i E-Transit.

Jak przekazała spółka, podczas holowania przyczepy Zintegrowany Moduł Przyczepy może utracić łączność z pojazdem. To z kolei może skutkować utratą świateł hamowania i kierunkowskazów albo utratą funkcji hamowania.

Firma zapowiedziała, że rozwiąże problem poprzez zdalną aktualizację oprogramowania typu over-the-air (zdalną aktualizację oprogramowania przez sieć bezprzewodową - red.).

Ostrzeżenie amerykańskiego regulatora

Amerykańska Krajowa Administracja Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (National Highway Traffic Safety Administration, NHTSA) wskazała, że niesprawne światła lub hamulce przyczepy mogą ograniczyć zdolność kierowcy do kontrolowania przyczepy, zwiększając ryzyko wypadku.

Producent poinformował, że wie o 407 zdarzeniach, które mogą mieć związek z problemem objętym akcją serwisową. Jednocześnie podkreślił, że nie ma wiedzy o jakichkolwiek wypadkach powiązanych z tą usterką.

Rozmowy z NHTSA i ponowne dochodzenie

Sprawa była omawiana podczas grudniowego, comiesięcznego spotkania przedstawicieli Forda i NHTSA. W styczniu koncern ponownie otworzył swoje dochodzenie, biorąc pod uwagę stanowisko regulatora.

Jak wskazała spółka, problem może powodować przerwanie komunikacji przyczepy z pojazdem, co zazwyczaj następuje w momencie uruchamiania samochodu.

Wcześniejsze akcje serwisowe

To nie pierwsza w ostatnim czasie duża akcja naprawcza amerykańskiego producenta.

Wcześniej Ford ogłosił w USA program obejmujący około 1,5 miliona pojazdów w związku z problemem kamer cofania. Jak informowała NHTSA, kamery mogły wyświetlać obraz odwrócony, zniekształcony albo w ogóle go nie pokazywać. Program dotyczył wybranych modeli z lat 2015–2019, m.in. Lincoln MKC, Lincoln Navigator, Mustanga, F-250, F-350, F-450, F-550, Expedition, Edge, Transit, Transit Connect, Econoline i Ranger. Dealerzy mieli bezpłatnie kontrolować i wymieniać wadliwe kamery.

W oddzielnym komunikacie NHTSA podała również, że kanadyjski dostawca części Magna International wzywa do zwrotu ponad 250 tys. kamer cofania używanych w pojazdach Forda i Stellantisa.

Kolejna akcja objęła niemal 700 tys. aut modeli Bronco Sport z lat 2021–2024 oraz Escape z lat 2020–2022 wyposażonych w silniki o pojemności 1,5 litra. Firma informowała wówczas, że nie ma jeszcze gotowego rozwiązania problemu. Dealerzy mieli bezpłatnie zaktualizować oprogramowanie sterujące silnikiem.

Producent wyjaśniał, że "pęknięty wtryskiwacz paliwa umożliwia wyciek paliwa z dużą szybkością" na inne, gorące elementy silnika, co zwiększa ryzyko pożaru.

Opracował Jan Sowa/ams

Źródło: Reuters
Zobacz także: