Jak poinformował właściciel SpaceX, miliarder Elon Musk, na Ziemię powrócił pierwszy stopień rakiety, drugi wyniósł na niską orbitę okołoziemską 11 niewielkich satelitów telekomunikacyjnych.
Rakieta wcześniej odbyła kilka nieudanych prób - w czerwcu eksplodowała w powietrzu. Z tego względu dzisiejsza próba wiązała się z wielkimi emocjami.
Silniki startowe z pierwszym członem rakiety o łącznej długości prawie 50 m, odłączyły się od reszty pojazdu kosmicznego, wysunęły odnóża stabilizujące i bezpiecznie wylądowały na Przylądku Canaveral.
Wyprawa w kosmos tańsza
- Aż podskoczyliśmy, bo wydawało nam się, że rakieta leci bezpośrednio nad nami. Do tej pory czuję jak bije mi serce. To wspaniały dzień, na który warto było czekać - mówił jeden ze świadków lądowania rakiety, fotograf - Julian Leek.
Elon Musk, amerykański miliarder i wizjoner jest twórcą elektrycznego samochodu Tesla oraz systemu internetowych płatności PayPal. Od dawna zapowiadał pionowe lądowanie swojej rakiety.
Ten sukces jest uznany za wielki przełom w komercyjnych lotach kosmos. Rakieta może być użytkowana wielokrotnie. Oznacza to, że koszty takiej wyprawy będą znacznie niższe.
Falcon 9 miał wynieść na orbitę bezzałogowy statek transportowy Dragon, na pokładzie którego były dwie tony sprzętu i zapasów dla załogi Międzynarodowej Stacji Kosmicznej.NASA po wycofaniu cztery lata temu ze służby kosmicznych wahadłowców korzysta z usług prywatnych firm - SpaceX i Orbital Sciences - którym zleca dostarczanie ładunków na Międzynarodową Stację Kosmiczną.
Cały materiał na stronie internetowej "Faktów TVN"
Autor: red. / Źródło: Fakty TVN