W trakcie tych negocjacji promowaliśmy dwukierunkowe inwestycje technologiczne między Tajwanem a USA, mając nadzieję, że w przyszłości staniemy się bliskimi strategicznymi partnerami w dziedzinie AI - powiedziała Cheng podczas konferencji prasowej.
Administracja prezydenta Donalda Trumpa od dłuższego czasu naciskała na Tajwan, jednego z największych producentów półprzewodników na świecie, aby zwiększył inwestycje w USA, zwłaszcza w produkcję chipów wykorzystywanych w sztucznej inteligencji.
Inwestycje warte setki miliardów dolarów
Sekretarz handlu USA Howard Lutnick poinformował, że tajwańskie firmy zainwestują w Stanach Zjednoczonych 250 miliardów dolarów w rozwój produkcji półprzewodników, energetyki oraz sztucznej inteligencji. Kwota ta obejmuje 100 miliardów dolarów, które producent chipów TSMC zadeklarował już na 2025 rok, a kolejne środki mają zostać dołożone później.
Administracja USA przekazała także, że Tajwan zagwarantuje dodatkowe 250 miliardów dolarów w formie kredytów, aby ułatwić dalsze inwestycje.
Obawy Chin i polityczne konsekwencje
Zawarte porozumienie może spotkać się z ostrą reakcją Chin, które uznają demokratycznie rządzony Tajwan za swoje terytorium i sprzeciwiają się wysokiego szczebla kontaktom między Tajpej a Waszyngtonem.
- Chiny zdecydowanie sprzeciwiają się negocjowaniu i podpisywaniu przez kraje utrzymujące z nami stosunki dyplomatyczne jakichkolwiek porozumień o charakterze oficjalnym z regionem Tajwanu – oświadczył rzecznik MSZ Chin Guo Jiakun na briefingu prasowym. Dodał, że USA powinny "ściśle przestrzegać" ustaleń dwustronnych i nie naruszać suwerenności Chin.
Tajwan odrzuca jednak roszczenia Pekinu do swojej suwerenności. Cheng określiła umowę jako korzystną dla obu stron i podkreśliła, że ma ona również zachęcać amerykańskie firmy do inwestowania na Tajwanie. Dodała, że plan inwestycyjny jest inicjatywą przedsiębiorstw, a nie rządu, i że tajwańskie firmy nadal będą inwestować także w kraju.
TSMC i przyszłość łańcucha dostaw
TSMC, największy na świecie producent zaawansowanych chipów dla AI, w oświadczeniu przywitał perspektywę solidnych porozumień handlowych między USA a Tajwanem. Firma podkreśliła, że decyzje inwestycyjne opiera na warunkach rynkowych i popycie klientów, a zapotrzebowanie na zaawansowane technologie pozostaje bardzo silne.
Umowa będzie musiała zostać ratyfikowana przez tajwański parlament, w którym większość ma opozycja obawiająca się "wydrążenia" kluczowego sektora półprzewodników w wyniku współpracy handlowej z USA.
Jak podaje Reuters, według Howarda Lutnicka celem jest przeniesienie do Stanów Zjednoczonych 40 procent całego tajwańskiego łańcucha dostaw i produkcji chipów. Tajwańskie władze szacują jednak, że do 2036 roku podział produkcji najbardziej zaawansowanych półprzewodników między Tajwanem a USA wyniesie 80 do 20 procent.
Autorka/Autor: Jan Sowa/ToL
Źródło: Reuters
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock