Trump wstrzymał, sąd zezwolił. Norwegowie mogą budować farmę wiatrową

Stolica planuje budowę farmy wiatrowej (zdj. ilustracyjne)
25.01.2023 | Ustawa wiatrakowa kością niezgody w rządzie. Sytuację ma załagodzić poprawka o referendach
Źródło: Maciej Knapik | Fakty TVN
Amerykański sąd uznał w czwartek prawo norweskiej spółki Equinor do kontynuowania budowy farmy wiatrowej u wybrzeży stanu Nowy Jork. Cofnął tym samym grudniową decyzję administracji prezydenta USA Donalda Trumpa, która nakazała wstrzymanie inwestycji. To już drugi taki przypadek w ostatnim czasie.

Sędzia federalny w czwartek oczyścił norweskiego dewelopera morskich elektrowni wiatrowych Equinor, otwiera nową kartę wznowić prace nad projektem New York Empire Wind, który administracja prezydenta Donalda Trumpa wstrzymała wraz z czterema innymi projektami w zeszłym miesiącu.

Orzeczenie wydane przez sędziego okręgowego Carla Nicholsa w Waszyngtonie to drugi w tym tygodniu krok wstecz w kwestii zawieszenia prac nad morską energetyką wiatrową przez Trumpa, po tym jak sędzia w tym samym sądzie w poniedziałek orzekł, że duńska firma energetyczna Orsted, otwiera nową kartę może wznowić prace nad projektem u wybrzeży Rhode Island.

Zielone światło dla farm wiatrowych

Minister do spraw zasobów wewnętrznych Doug Burgum uzasadnił decyzję Trumpa o blokowaniu inwestycji wiatrowych względami bezpieczeństwa narodowego. Podkreślił, że morskie turbiny wiatrowe mogą zakłócać działanie systemów radarowych.

Norweski koncern ostrzegał, że trwałe zablokowanie inwestycji mogłoby oznaczać straty rzędu 5,3 mld dolarów. Według szacunków Equinora likwidacja zaawansowanej w 60 proc. budowy pociągnęłaby za sobą jeszcze większe koszty.

Norweski serwis e24.no przywołał wypowiedź sędziego Carla J. Nicholsa, który uznał w czwartek, że dalsze blokowanie inwestycji mogłoby doprowadzić do "natychmiastowej i nieodwracalnej szkody". W efekcie nakaz wstrzymania projektu zawieszono tymczasowo, do rozstrzygnięcia sprawy co do meritum.

– Jesteśmy zadowoleni z decyzji sądu, która umożliwia wznowienie prac budowlanych przy naszym projekcie. Wrócimy do jego budowy niezwłocznie – przekazał rzecznik Equinora Magnus Frantzen.

Decyzja sądu zapadła dzień po podobnym rozstrzygnięciu w sprawie duńskiej firmy Oersted. Jej projekt także wstrzymano, powołując się na względy bezpieczeństwa narodowego. W dalszej fazie postępowania w tej sprawie sąd ma rozstrzygnąć, czy administracja USA w ogóle miała podstawy prawne do wstrzymania inwestycji.

Duński projekt Empire Wind ma być jedną z największych inwestycji morskiej energetyki wiatrowej w USA. W pierwszej fazie ma mieć moc ok. 810 MW i wytwarzać prąd dla około 500 tys. gospodarstw domowych w stanie Nowy Jork. Konkurs na koncesję i pozwolenie na budowę wydała administracja prezydenta Donalda Trumpa w 2016 r., w trakcie jego pierwszej kadencji.

OGLĄDAJ: Wiatraki straszą Polaków? Sprawdziliśmy, jak naprawdę żyje się w ich cieniu
pc

Wiatraki straszą Polaków? Sprawdziliśmy, jak naprawdę żyje się w ich cieniu

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: