Kosmos

Kosmos

Niewiele w tym roku podsumowań, w których można napisać: „ma się dobrze”. Ale branża kosmiczna w czasie pandemii ma się właśnie dobrze. Rok 2020 przyniósł sektorowi kilka przełomowych wydarzeń. Komercyjne rakiety zaczęły latać z załogą na pokładzie na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Na Marsa wyruszył łazik inny niż wszystkie, który ma przynieść przełomowe odkrycia. Chiny skupiły się na badaniu Księżyca i, jako drugi ziemski kraj, wbiły w powierzchnię satelity swoją flagę. Zamiast hamować, kraje wydają się wracać do konkurowania o palmę pierwszeństwa w eksploracji kosmosu. Przegląd sukcesów branży komentujemy w tvn24.pl z polskimi ekspertami i popularyzatorami nauki.

Zabójcze promieniowanie, brak tlenu, samotność. "Prawdopodobieństwo śmierci jest wysokie" – tak o pierwszych załogowych misjach na Marsa mówi Elon Musk, szef SpaceX. Rzeczowy argument technologicznego wizjonera nie jest jednak w stanie złamać ducha młodej entuzjastki kosmosu. 19-letnia studentka astrobiologii Alyssa Carson chce jako pierwsza postawić stopę na Czerwonej Planecie. Eksperci mówią, że ma na to realną szansę.

Europejska Agencja Kosmiczna chce pozyskiwać tlen z Księżyca i już za cztery lata ma tam polecieć pierwsza od niemal pół wieku załogowa misja. Materiał magazynu "Polska i Świat".

Poniedziałek. 14 września 2020 roku. Godzina 17. To moment, który obudził w wielu osobach pragnienie znalezienia odpowiedzi na pytanie - czy jesteśmy sami we Wszechświecie? Stało się to za sprawą odkrycia dokonanego przez zespół naukowców pod przewodnictwem Jane Greaves z Cardiff University w Wielkiej Brytanii. W atmosferze Wenus wykryto fosfinę, inaczej nazywaną fosforowodorem. Jej tajniki w rozmowie dla TVN24 odkrywa doktor Janusz Pętkowski.

Chiny umieściły pomyślnie we wtorek rano na orbicie okołoziemskiej ostatniego satelitę wchodzącego w skład systemu nawigacyjnego Beidou, który ma być konkurencją m.in. dla amerykańskiego systemu GPS - poinformowały chińskie media.

Ponad 20 godzin po starcie z Przylądka Canaveral na Florydzie astronauci Bob Behnken i Doug Hurley opuścili kapsułę Dragon i weszli na pokład Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Tam ciepło powitali ich koledzy po fachu - Amerykanin Chris Cassidy oraz Rosjanie Anatolij Iwaniszyn i Iwan Wagner. - Cały świat oglądał tę misję. Jesteśmy dumni ze wszystkiego, co robicie dla naszego kraju i za inspirowanie świata - powiedział szef NASA Jim Bridenstine z centrali w Houston.

- Bardzo się cieszymy, że możemy być z wami tego wieczoru - powiedział w połączeniu wideo z Ziemią Douglas Hurley, który wraz z Robertem Behnkenem wzniósł się na orbitę w statku Dragon. Astronauta mówił, że zgodnie z tradycją nadali własną nazwę kapsule - "Endeavour". - Obaj mieliśmy swój pierwszy lot na promie Endeavour. Znaczy to dla nas tak wiele, że zostaliśmy przy tej nazwie - wyjaśniał. Na nagraniu załoga zaprezentowała także wnętrze kapsuły.

Tu chodzi o coś więcej niż o historyczny wyczyn. Obserwowaliśmy bohaterski wyczyn - powiedział prezydent USA Donald Trump po starcie rakiety Falcon 9, która wyniosła na orbitę kapsułę Dragon z dwoma astronautami. Trump ocenił to jako "odważny i triumfalny powrót USA do gwiazd" i zapowiedział, że Amerykanie polecą wkrótce także na Księżyc i Marsa.