Zapasy ropy topnieją. System "na granicy wydolności"

Ropa drożeje. Zapasy surowca wolniej rosną, a OPEC myśli o końcu 2018
Joanna Pandera o kryzysie na rynku ropy
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Ilość ropy naftowej w magazynach na całym świecie gwałtownie spada - przekazał Reuters. Eksperci ostrzegają, że sytuacja ta zwiększa podatność rynku na wstrząsy i wywiera presję na wzrost cen surowca.

Rządy oraz koncerny energetyczne sięgają po zapasy magazynowe, aby złagodzić napięcia na światowym rynku ropy, który w tym roku zmaga się z bezprecedensowymi zakłóceniami dostaw w wyniku wojen na Bliskim Wschodzie oraz w Ukrainie.

- W komercyjnych magazynach pozostało dziś niespełna 6 miliardów baryłek ropy, z czego przeważająca część jest w praktyce niedostępna, przez co system już teraz pracuje na granicy wydolności - powiedział Amin Nasser, prezes saudyjskiego państwowego giganta naftowego Saudi Aramco, podczas Energy Intelligence Forum w Londynie.

Zachód sięga po rezerwy

- Od wybuchu tegorocznego kryzysu na Bliskim Wschodzie z magazynów komercyjnych (głównie lądowych - red.) uwolniono ponad miliard baryłek ropy, co stanowiło ostatnie poważne narzędzie zaradcze, jakim dysponowano - dodał Nasser.

Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE) - organ nadzorczy państw Zachodu ds. rynku ropy oraz koordynator ich rezerw strategicznych - przygotowuje się do uwolnienia 100 milionów baryłek ropy i oleju napędowego, aby zahamować gwałtowny wzrost cen diesla. Nie jest jednak jasne, czy wolumen ten obejmuje również część z rekordowej, pierwszej puli 400 milionów baryłek udostępnionej w marcu, która nie trafiła jeszcze w pełni na rynek.

- Wymagało to trudnych negocjacji, ale mowa o 100 milionach baryłek. Rezerwy osiągają krytycznie niski poziom. Dostępne pozostaje zaledwie 10 proc. lub mniej, stąd właśnie wynikają trudności z wygospodarowaniem tych 100 milionów baryłek - skomentował decyzję MAE Nasser.

Według szacunków MAE światowe zapotrzebowanie na ropę naftową wynosi obecnie około 102 miliony baryłek dziennie.

Braki w magazynach

Zawirowania na rynku ropy potrwają dłużej niż do końca przyszłego roku, ponieważ ponowne uzupełnienie magazynów przy jednoczesnym zaspokajaniu bieżącego globalnego popytu może zająć lata - wskazywali uczestnicy poniedziałkowych paneli w Londynie.

Nie całą ropę znajdującą się w magazynach można wykorzystać od ręki. Wynika to zarówno z czynników operacyjnych - takich jak osady na dnie zbiorników czy surowiec znajdujący się w rurociągach - jak i z regulacji prawnych zobowiązujących rządy do utrzymywania minimalnych rezerw strategicznych.

>>> Kluczowa decyzja w sprawie ropy. "Sytuacja na rynku pozostaje napięta"

- Na całym świecie istnieje ogromne zapotrzebowanie na rozbudowę nowych pojemności magazynowych - dodał Nasser. Prezes Kuwait Petroleum Corporation, szejk Nawaf Al-Sabah, poinformował, że jego spółka planuje powiększyć bazę magazynową zarówno w kraju, jak i przy swoich rafineriach za granicą.

Świat jest obecnie uzależniony od morskich dostaw ropy opuszczających Bliski Wschód, które "pozwalają utrzymać równowagę rynkową przed zbliżającą się zimą, jako że na Zachodzie nie ma już z czego czerpać zapasów" - zaznaczył Russell Hardy, prezes firmy handlującej surowcami Vitol.

Widmo ostrej zimy

Z danych Departamentu Energii USA wynika, że stany magazynowe w Amerykańskiej Rezerwie Strategicznej (SPR) spadły do najniższego poziomu od października 1982 roku.

Wyczerpaniu uległy również zapasy gazu ziemnego, co wystawia jego ceny na ryzyko gwałtownych skoków. Ostra zima może doprowadzić do "krwawej łaźni" na rynku gazu w pierwszym kwartale 2027 roku, jeśli stany magazynowe spadną do poziomów minimalnych - ostrzegł prezes koncernu Petronas, Tengku Muhammad Taufik.

Polska wydaje się jednak przygotowana na zimę. Zgodnie z wyliczeniami firmy Gas Infrastructure Europe, polskie magazyny gazu są wypełnione w 91 proc. Stanowimy wyjątek w Europie, gdzie średnie zapasy wynoszą ok. 63 proc.

Źródło: Reuters
Zobacz także: