Według danych Biura Informacji Kredytowej (BIK) o kredyt mieszkaniowy wnioskowało 42,83 tys. osób wobec 37,40 tys. rok wcześniej, co oznacza wzrost o 14,5 proc. rok do roku.
W porównaniu z majem br. liczba osób wnioskujących o kredyt mieszkaniowy była jednak niższa o 5,0 proc.
Kredyty mieszkaniowe w Polsce
W czerwcu 2026 r., w przeliczeniu na dzień roboczy, banki i SKOK-i przesłały do BIK zapytania o kredyty mieszkaniowe na kwotę wyższą o 15,8 proc. niż w czerwcu 2025 r.
>>> Spór o najem krótkoterminowy. "To najgorsza ustawa, jaka wyszła z rządu"
Natomiast średnia wartość wnioskowanego kredytu mieszkaniowego była w czerwcu br. najwyższa w historii i wyniosła 506,64 tysięcy zł. Okazała się o 6,2 proc. wyższa niż w czerwcu ubiegłego roku i o 0,2 proc. wyższa niż w maju br.
Wzrost popytu na kredyty mieszkaniowe
- Warto mieć na uwadze, że nie wszystkie wnioski są związane z zakupem nieruchomości na rynku pierwotnym czy wtórnym. Część klientów chce zaciągnąć kredyt mieszkaniowy refinansujący już posiadany kredyt - wskazał dr hab. Waldemar Rogowski, główny analityk Grupy BIK.
I dodał: - Należy też się spodziewać, że dynamika wniosków będzie spadać z miesiąca na miesiąc. Jest to bezpośrednio związane z efektem bazy, to znaczy w kolejnych miesiącach będziemy porównywać się do miesięcy już z okresu ożywienia na rynku kredytów mieszkaniowych, przejawiającego się wzrostem liczby osób wnioskujących o kredyt.
>>> Mieszkań przybywa, chętnych coraz mniej. Spadki sięgają 40 procent
Ekspert zauważył, że za wartość czerwcowego odczytu indeksu popytu na kredyty mieszkaniowe odpowiadają dwa czynniki: wyższa niż przed rokiem liczba wnioskodawców oraz rosnąca kwota wnioskowanego kredytu.
- Ponieważ większy wpływ na wartość indeksu będzie miała w kolejnych miesiącach liczba wnioskodawców, która prawdopodobnie się ustabilizuje, przy wzroście średniej kwoty spowoduje to wyhamowanie dynamiki wzrostu wartości indeksu w kolejnych miesiącach - przewiduje Rogowski.