- Znajdujemy się na wschodzie (Ukrainy) w stanie wojny. Krym jest przez Rosję okupowany, panuje ogromna niestabilność. Musimy reagować. Nie będziemy dłużej tolerować przypadków porywania i rozstrzeliwania ludzi, okupowania budynków i naruszania prawa - oświadczył prezydent elekt Ukrainy, Petro Poroszenko.