Jak podaje gazeta powodem takiego stanu rzeczy jest m.in. zła wycena części procedur oraz brak zapłaty za tzw. nadwykonania czyli usługi świadczone mimo wyczerpania kontraktu. Szpital nie może odmówić pomocy, ale zapłaty za nią nie dostaje.
Ponadto ok. 30 proc. placówek szpitalnych jest nadmiernie zadłużonych, gdyż zgodnie z obowiązującym prawem publiczne szpitale i przychodnie nie mogą ogłosić upadłości co powoduje, że niektórzy dyrektorzy świadomie tolerują zadłużenie.
Do tej pory państwo wydało na oddłużenie szpitali ok. 20 mld zł. Teraz na spłacenie długów powstających spółek rząd przeznaczył 1,4 mld zł. Ponadto samorządy, których szpitale się zadłużają albo będą pokrywać straty szpitali, albo w ciągu roku przekształcą je w spółki.
Źródło: Parkiet