Polskie mięso znów w Rosji dzięki Niemcom?

Najnowsze


Wtorkowa wizyta ministra spraw zagranicznych Niemiec Franka-Waltera Steinmeiera w Moskwie przyczyniła się do opracowania planu stopniowego znoszenia rosyjskich ograniczeń na import polskiej żywności - poinformowały w środę źródła w niemieckim rządzie.

- Niemcy, kierujące w tym półroczu pracami UE, zabiegają w ramach tego planu o sukcesywne likwidowanie ograniczeń w imporcie polskich produktów - wyjaśnił przedstawiciel urzędu kanclerskiego. Jego zdaniem, realizacja tego celu jest "bardzo skomplikowanym procesem", będącym "dwustronną relacją" między inspekcjami a poszczególnymi ograniczeniami w różnych kategoriach produktów.

W związku z nierozwiązaniem problemu rosyjskiego embarga na polskie produkty nie dojdzie w Samarze do rozpoczęcia negocjacji na temat nowej umowy o partnerstwie i współpracy UE-Rosja, co było początkowo celem Niemiec. Polska zablokowała w listopadzie podjęcie rozmów z Rosją, domagając się uprzedniego zniesienia embarga.

Niemiecki rząd podkreśla, że nie ma różnic między stanowiskiem Polski a stanowiskiem UE w sprawie rosyjskiego embarga. - Niemcy reprezentują jedno unijne stanowisko, wypracowane na podstawie rozmów z Polską i Komisją Europejską - podkreślił przedstawiciel urzędu kanclerskiego. Dodał, że Berlin sprzeciwia się "bilateralizacji" stosunków krajów Unii z Rosją.

Strona niemiecka zaznacza, że jej celem nie było prowadzenie negocjacji z Rosją w sprawie nowej umowy, lecz jedynie rozpoczęcie rozmów. - Przewodnictwo dobiega końca dopiero 1 lipca. Celem planu stopniowych działań jest rozpoczęcie rozmów w czasie niemieckiego przewodnictwa. Realizacja tego celu zależy od wyników pracy inspekcji. Nie można tego dziś przewidzieć" - twierdzą Niemcy.

Źródło w urzędzie kanclerskim przypomina, że inicjatorem opracowania nowej umowy o współpracy Rosji z UE był prezydent Władimir Putin. - Jesteśmy pewni, że rosyjski rząd jest zainteresowany podpisaniem umowy - twierdzi strona niemiecka. Ważność obecnej umowy upływa z końcem tego roku. Możliwe jest jednak jej przedłużenie.

Źródło: PAP, APTN