Do serii uszkodzeń pojazdów doszło w połowie czerwca na Osiedlu Piasta w Białymstoku. W ośmiu autach powybijane były szyby i uszkodzone maski silników. Wewnątrz właściciele znaleźli kamienie i cegły. Straty oszacowali na ponad 30 tysięcy złotych.
Policjantom udało się ustalić tożsamość sprawców. To dwaj 18-latkowie, zostali zatrzymani w swoich mieszkaniach. "Po wyjściu z autobusu komunikacji miejskiej poszli na parking i bez powodu zaczęli rzucać kamieniami oraz wszystkim, co im wpadło w ręce w zaparkowane pojazdy. Wybijali szyby i skakali po maskach samochodów" - podała Komenda Miejska Policji w Białymstoku.
Białystok. Demolowali auta i nagrywali to
W czasie przeszukania mieszkań u jednego z nich policjanci zabezpieczyli telefon z nagraniem tego, co zrobili na parkingu.
"Jeden z nich tłumaczył, że był nietrzeźwy i nie potrafił wyjaśnić swojego zachowania" - przekazała białostocka policja.
18-latkowie usłyszeli zarzuty dotyczące uszkodzenia mienia popełnione w krótkich odstępach czasu. Grozi im do pięciu lat pozbawienia wolności.
Policja poinformowała, że była z nimi jeszcze jedna osoba. Będą sprawdzać, czy również brała udział w aktach wandalizmu.