O sprawie informowaliśmy wiosną na tvnwarszawa.pl. Śledztwo dotyczyło nocnego dyżuru lekarki z 15 marca tego roku w Szpitalu Powiatowym Gajda-Med w Pułtusku. Prokuratura sprawdzała, czy medyczka mogła narazić pacjentów punktu nocnej pomocy lekarskiej na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. To czyn zagrożony karą od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia.
- Prokuratorskie postępowanie nie wykazało, by zachowanie lekarki wyczerpało znamiona czynu zabronionego. Na tej podstawie śledztwo zostało umorzone - poinformowała Elżbieta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.
Sprawa trafi do samorządu lekarskiego
Mimo umorzenia wątku karnego sprawą zajmą się organy korporacyjne. Prokurator Rejonowy w Pułtusku skierował oficjalne wystąpienie do Okręgowej Izby Lekarskiej w Warszawie.
- Okręgowy Rzecznik Odpowiedzialności Zawodowej w Warszawie poinformował o wszczęciu postępowania wyjaśniającego - przekazała rzeczniczka prokuratury.
Nietrzeźwa lekarka przyjmowała pacjentów
Sygnał o nietrzeźwej lekarce, która przyjmowała chorych, został 15 marca zgłoszony dyżurnemu Komendy Powiatowej Policji w Pułtusku. Skierowani na miejsce funkcjonariusze zastali w placówce lekarkę, która - jak się potwierdziło - miała ponad 2,5 promila alkoholu w organizmie.
Po interwencji policji kobieta została natychmiast odsunięta od pracy, a dyrekcja szpitala zorganizowała pilne zastępstwo.