Nastolatek zaginiony w Holandii odnaleziony pod Białymstokiem

policja radiowoz droga noc shutterstock_1863968137
Chłopaka odnaleziono na przystanku pod Białymstokiem
Źródło: Google Earth
14-letniego Maxima, który 18 kwietnia zaginął w Holandii, odnaleźli białostoccy policjanci. Spał na przystanku. Do Polski już jadą jego rodzice.

W piątek przed północą policjanci z Białegostoku dostali zgłoszenie o osobie leżącej na przystanku pod miastem. Pod kocem na przystanku spał nastolatek. Okazało się, że to chłopak poszukiwany od kilku tygodni przez holenderskich policjantów.

Rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa powiedział, że najpierw wezwana została karetka i gdy okazało się, że stan zdrowia chłopaka nie wymaga hospitalizacji, trafił on do placówki opiekuńczej.

"Informacje o jego odnalezieniu zostały przekazane stronie holenderskiej" - dodano w komunikacie.

Wyszedł z domu, ruszył rowerem do Polski

14-letni Maxim zniknął około południa 18 kwietnia 2026 roku z domu w Apeldoorn (Holandia). Ruszył w podróż rowerem, a policja podejrzewała, że może zmierzać do  Polski.

Apel holenderskich śledczych opublikowała Komenda Główna Policji.

"Rodzice są już w drodze"

"Sprawa, która poruszyła całą Europą ma szczęśliwe zakończenie. Zaginiony Maxim, który blisko miesiąc temu opuścił dom i rowerem wyruszył z Holandii, został odnaleziony w Polsce przez polską policję. Rodzice są już w drodze" - napisał na X Marcin Kierwiński, minister spraw wewnętrznych i administracji.

OGLĄDAJ: TVN24
pc

TVN24
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: