Skanują w trójwymiarze kościoły w USA. "Po to, by zachować polskie dziedzictwo dla kolejnych pokoleń"

Uczestnicy wyprawy przed bazyliką św. Jacka w Chicago
Tak wyglądało skanowanie bazyliki św. Jacka w Chicago (23.12.2022)
Źródło: Jacek Kęsik

Naukowcy z Lublina realizują projekt polegający na skanowaniu w technologii 3D amerykańskich kościołów, które przed laty zostały wzniesione przez polskich emigrantów. Zaczęli od świątyń w Chicago, które są obecnie zagrożone likwidacją, bo mieszkańcy - niegdyś robotniczych dzielnic - przenoszą się na przedmieścia czy też opuszczają miasto. A świątynie pustoszeją.

Jackowo i Trójcowo. To potoczne nazwy - zamieszkiwanych przez lata przez Polonię - dzielnic Chicago, które wywodzą się od nazw świątyń: bazyliki św. Jacka oraz kościoła Św. Trójcy. Jak czytamy na stronach obu parafii, pierwszą świątynię wzniesiono w latach 1917-21 w miejscu wcześniejszego drewnianego kościoła, a drugą - w 1873 roku, po tym jak zbudowany w 1869 roku kościół św. Stanisława Kostki nie mieścił już wiernych.

Pamięć o tych oraz innych, wznoszonych w USA przez polskich emigrantów, świątyniach chcą ocalić dla przyszłych pokoleń przedstawiciele Fundacji ECCC, Politechniki Lubelskiej oraz Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. W ramach projektu realizowanego z programu Ministerstwa Edukacji i Nauki "Nauka dla Społeczeństwa" zamierzają zeskanować w technologii 3D minimum 15 kościołów. Po pięć podczas każdej z trzech planowanych wypraw do USA.

Uczestnicy wyprawy przed bazyliką św. Jacka w Chicago
Uczestnicy wyprawy przed bazyliką św. Jacka w Chicago
Źródło: Marek Miłosz

Byli w Chicago i Milwaukee

- Myślę, że uda się zeskanować więcej. Podczas pierwszej wyprawy, która trwała od 9 do 23 października (2023 roku - red.), byliśmy w sześciu miejscach. Rzutem na taśmę ostatniego dnia wizyty udało nam się zeskanować jeszcze, przeznaczony do likwidacji, kościół św. Michała w Chicago - mówi kierownik wyprawy profesor Marek Miłosz z Katedry Informatyki Politechniki Lubelskiej.

W bazylice św. Jacka jest 2200 miejsc siedzących
W bazylice św. Jacka jest 2200 miejsc siedzących
Źródło: Marek Miłosz

Razem z nim do USA wybrali się: Małgorzata Przewoźniak (kierownik projektu, Fundacja ECCC), Łukasz Konopa (Katolicki Uniwersytet Lubelski) oraz dr Jacek Kęsik, prof. Jerzy Montusiewicz i dr Elżbieta Miłosz z Politechniki Lubelskiej. Oprócz wspomnianego kościoła św. Michała, w Chicago zeskanowane zostały też: bazylika św. Jacka, kościół Świętej Trójcy, kościół św. Stanisława Kostki oraz kościół św. Jadwigi. Naukowcy byli też w kościele św. Stanisława Biskupa i Męczennika w pobliskim mieście Milwaukee.

Kościoły pustoszeją. Naukowcy chcą "zarchiwizować polskie dziedzictwo w USA"

- Wszystkie te świątynie są zagrożone rozbiórką. Polacy, którzy przez dziesiątki lat tłumnie zamieszkiwali te, niegdyś robotnicze, dzielnice miasta zdążyli się już wzbogacić. Wielu przeprowadziło się więc do większych domów na przedmieściach bądź opuściło Chicago. Część wróciła do Polski. Siłą rzeczy w parafiach jest więc coraz mniej wiernych, a ogromne kościoły świecą pustkami - mówi prof. Miłosz.

Kościół Świętej Trójcy w Chicago
Kościół Świętej Trójcy w Chicago
Źródło: Marek Miłosz

Dodaje, że na przykład w bazylice św. Jacka jest 2200 miejsc siedzących.

- Proboszcz opowiadał nam, że w latach 80. odprawianych było tu 10 mszy niedzielnych i nie wszystkim zebranym udało się usiąść, więc musieli stać. Natomiast w tej chwili na niedzielną mszę przychodzi jakieś 200 osób. Chicagowska kuria nie ma wyjścia i musi łączyć parafie. W przypadku, gdy z dwóch robi jedną, wierni korzystają z jednego kościoła, a drugi wystawiany jest na sprzedaż, a pieniądze uzyskane ze sprzedaży parafie przeznaczają na utrzymanie świątyń, które nadal funkcjonują - opisuje nasz rozmówca.

Kościół św. Jadwigi w Chicago
Kościół św. Jadwigi w Chicago
Źródło: Marek Miłosz

- Właśnie po to, żeby zarchiwizować obecny stan tych świątyń realizowany jest nasz projekt. Chcemy zarchiwizować polskie dziedzictwo w USA i upublicznić je w internecie. Mam wrażenie, że wielu Polaków nie zdaje sobie sprawy z jego istnienia - podkreśla profesor.

Niewielka "skrzyneczka" i miliony punktów

Do skanowania kościołów używany jest technologia 3D.

Kościół św. Michała Archanioła w Chicago
Kościół św. Michała Archanioła w Chicago
Źródło: Marek Miłosz

- Polega na tym, że promienie skanera laserowego - czyli takiej niewielkiej skrzyneczki - wyznaczają na danej powierzchni miliony punktów. Punkty te tworzą swego rodzaju siatkę czy też chmurę, dzięki której dostajemy informację nie tylko o przestrzenności danej powierzchni, ale też o jej barwie. Skanowanie wnętrza jednej świątyni trwa około sześciu-ośmiu godzin. Dane są potem poddawane obróbce przy pomocy specjalistycznego oprogramowania. W rezultacie powstają dwa modele obiektów w 3D: modele siatkowe oraz panoramy, takie jak widzimy używając Google Street View - wyjaśnia prof. Miłosz.

Szykują się kolejne wyprawy

Kościół św. Stanisława Kostki w Chicago
Kościół św. Stanisława Kostki w Chicago
Źródło: Marek Miłosz

Panoramy zostały już umieszczone na stronie projektu: polskiedziedzictwo3d.pl. Za jakiś czas pojawią się tam też modele siatkowe.

Czytaj też: Znaleźli kulę, która okazała się XIX-wieczną kapsułą czasu. Otworzyli ją, dołożyli współczesne rzeczy i umieścili w tym samym miejscu

- Kolejne dwie wyprawy planujemy zorganizować w 2023 roku. Po każdej z nich na Politechnice Lubelskiej będą prezentowane wystawy fotograficzne dokumentujące przeprowadzone prace. Pierwsza ekspozycja pojawi się już w styczniu - zapowiada naukowiec.

Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milwaukee
Kościół św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Milwaukee
Źródło: Marek Miłosz
TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: