TVN24 | Białystok

"W centrum miasta zaatakował nożem byłą żonę, gdy ta szła z partnerem". Kobieta nie żyje, osierociła czworo dzieci

TVN24 | Białystok

Autor:
tm/gp
Źródło:
tvn24.pl
Tragedia w Lubartowie. Kobieta osierociła czworo dzieci, o zabójstwo podejrzany jest jej były mążTVN24
wideo 2/8
TVN24Tragedia w Lubartowie. Kobieta osierociła czworo dzieci, o zabójstwo podejrzany jest jej były mąż

Policja zatrzymała 37-letniego mężczyznę, który jest podejrzewany o zabicie swojej byłej żony. Zginęła na ulicy, w centrum miasta. W obronie kobiety stanął jej partner, który został zraniony i trafił do szpitala. 

Do tragedii doszło w centrum Lubartowa (woj. lubelskie). Policja dostała zgłoszenie w poniedziałek (12 lipca) po godzinie 20.

– 38-latka wyszła z domu ze swoim 44-letnim partnerem. Podszedł do nich 37-letni były mąż kobiety. Zaczął wykrzykiwać wulgaryzmy, po czym wyjął nóż i zaatakował byłą żonę. W jej obronie stanął partner. Wywiązała się szarpanina - mówi komisarz Andrzej Fijołek, rzecznik komendanta wojewódzkiego policji w Lublinie.

OGLĄDAJ TVN24 NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

Osierociła czworo dzieci

Kobieta zginęła na miejscu od zadanych ciosów. Osierociła czworo dzieci. Jej partner został zraniony i trafił do szpitala. Obrażenia nie były poważne. Policja zatrzymała napastnika kilka ulic dalej. Jeszcze nie usłyszał zarzutów.

- Czuć było od niego alkohol. Nie zgodził się na badanie alkomatem. Została mu pobrana krew – zaznacza kom. Fijołek.

Był wcześniej notowany

Dodaje, że 37-latek w zeszłym roku przebywał przez trzy miesiące w areszcie. Postawiono mu zarzut znęcania się nad żoną, gdy byli jeszcze małżeństwem oraz podpalenia drzwi mieszkania jej partnera.

- Po wyjściu z aresztu został objęty dozorem policyjnym. Sprawa była w toku. Jeszcze nie zapadł wyrok. Ponadto mężczyzna był wcześniej notowany, m.in. za naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji – tłumaczy nasz rozmówca.

Na miejscu przez kilka godzin pracowali policyjni technicy, którzy pod nadzorem prokuratora zabezpieczali ślady.

Google Maps

Autor:tm/gp

Źródło: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: TVN24