Saudi Aramco: świat stracił miliard baryłek ropy przez wojnę z Iranem

ciesnina ormuz
Adam Sikorski, prezes Unimot o kryzysie paliwowym
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
W ciągu zaledwie dwóch miesięcy globalny rynek ropy utracił około miliarda baryłek surowca w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie i blokady cieśniny Ormuz - ocenił Amin Nasser, szef koncernu naftowego Saudi Aramco. Jego zdaniem, powrót do stanu sprzed konfliktu zajmie dużo czasu.

"Nasz cel jest prosty: utrzymać przepływ energii, nawet jeśli system jest obciążony" - stwierdził Nasser w oświadczeniu dla Reutersa przesłanym w związku z ogłoszeniem kwartalnych wyników spółki. Aramco wykazało 25-procentowy wzrost zysku netto w okresie styczeń-marzec 2026 roku.

Dyrektor zaznaczył, że samo ponowne otwarcie szlaków transportowych nie oznacza jeszcze powrotu do normalności. "Rynek został pozbawiony około 1 miliarda baryłek ropy, a lata niedoinwestowania pogłębiły problem niskich globalnych zapasów" - dodał.

Czytaj też: Rynek ropy "na krawędzi całkowitego załamania"

Saudyjski rurociąg "źródłem ratunku"

Nasser wyjaśnił też, że saudyjska spółka ominęła blokadę cieśniny Ormuz, korzystając ze swojego rurociągu Wschód-Zachód, którym transportowano ropę naftową do Morza Czerwonego. Określił to jako "kluczowe źródło ratunku" w walce z globalnym kryzysem dostaw.

Saudi Aramco, państwowy koncern naftowy Arabii Saudyjskiej z siedzibą w Dhahran, jest największym eksporterem ropy naftowej na świecie i odgrywa kluczową rolę w globalnym rynku energii.

Od 2016 roku firma współpracuje z Orlenem - początkowo jako dostawca surowca, a od 2022 roku także jako mniejszościowy udziałowiec Rafinerii Gdańskiej oraz partner w segmencie paliw lotniczych. Partnerstwo to ma na celu dywersyfikację kierunków dostaw ropy do Polski, ograniczenie zależności od innych źródeł oraz wzmocnienie długoterminowego bezpieczeństwa energetycznego kraju.

Blokada Ormuzu i konsekwencje dla rynku

W reakcji na rozpoczętą 28 lutego przez Izrael i USA wojnę przeciwko Iranowi, reżim w Teheranie wprowadził blokadę cieśniny Ormuz, przez którą w normalnych warunkach przechodzi ok. 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej. Poważne zakłócenia w dostawach surowca doprowadziły do znaczącego wzrostu cen paliw na całym świecie, a w wielu krajach Azji również do reglamentacji ich sprzedaży.

Obowiązujący obecnie rozejm między Iranem i USA ma m.in. dać czas obu stronom na ustalenie warunków odblokowania transportu przez Ormuz. W niedzielę irańska agencja Tasnim poinformowała, że parlament w Teheranie pracuje nad projektem ustawy zakładającej sformalizowanie irańskiej kontroli nad cieśniną. Regulacja miałaby zawierać między innymi zapisy zakazujące przepływu statkom z "państw wrogich".

Źródło: PAP
Zobacz także: