Do zdarzenia doszło w piątek w Białymstoku. Z redakcją Kontaktu24 skontaktował się pan Andrzej, który był świadkiem nietypowego zachowania kierowcy na ulicy Poleskiej. Stojący w korku kierowca, w pewnym momencie wjechał na chodnik i kontynuował nim jazdę. - Trudno stwierdzić jak ocenić tę sytuację. Gdyby kierowcy naprawdę się spieszyło, przykładowo do szpitala, to od początku byłoby to widać. Natomiast on stał najpierw na lewym pasie. Następnie zmienił go na prawy i podziękował temu, kto go wpuścił. Dopiero po jakimś czasie postanowił wjechać na chodnik. Co istotne, znajdowali się tam piesi, którzy musieli mu ustąpić - relacjonował pan Andrzej. Zachowanie kierowcy widać na nagraniu, które przekazał nam Reporter24.
- Ten kierowca jeszcze przyspieszył, jak już był na chodniku. Byłem naprawdę zaskoczony. Zachowywał się jakby był na ulicy. Z mojego punktu widzenia była to bardzo niebezpieczna sytuacja. Gdyby znajdowało się tam jakieś dziecko, mogłoby dojść do katastrofy. Takie spieszenie się nie jest wskazane. Przecież wszyscy stoją w korku. Poza tym trwał on maksymalnie 10 minut - opisał mężczyzna.
"Ewidentne naruszenie zasad ruchu drogowego"
Nagranie przesłaliśmy do Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku z prośbą o komentarz. Czekamy na odpowiedź. O komentarz poprosiliśmy też byłego policjanta drogówki i zarazem biegłego z zakresu analizy i rekonstrukcji wypadków drogowych. - Doszło tutaj do ewidentnego naruszenia zasad ruchu drogowego - skomentował Andrzej Janicki. I dodał: - Na filmie widać, że temu kierującemu wyjątkowo się spieszyło, zmusił pieszego, żeby mu zszedł z drogi. Zachowanie godne potępienia, ten kierujący jak najbardziej powinien ponieść konsekwencje za swoje zachowanie.
Autorka/Autor: lk, pk/tam
Źródło: Kontakt24, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Kontakt24/ AndNie