Dane te zostały przedstawione w raporcie "Poziomy i prognozy dotyczące śmiertelności dzieci" (ang. "Levels & Trends in Child Mortality"), który został opublikowany w nocy z 17 na 18 marca. Raport zwraca uwagę, że liczba zgonów dzieci poniżej piątego roku życia na świecie spadła o ponad połowę od 2000 roku. Jednak od 2015 roku tempo redukcji śmiertelności dzieci spowolniło o ponad 60 procent.
Podsekretarz generalny ONZ ds. gospodarczych i społecznych Li Junhua alrmuje, iż nowe szacunki stanowią "ponure przypomnienie, że postępy w zakresie przeżywalności dzieci spowalniają, a zbyt wiele krajów nie jest na dobrej drodze do osiągnięcia celów zrównoważonego rozwoju".
Dyrektor generalna UNICEF Polska Renata Bem zauważa, że wielu zgonów dzieci można byłoby uniknąć. "Prawie pięć milionów dzieci - to są przerażające dane. Przecież tak naprawdę to jest jeden niewielki kraj. A najgorsze jest to, że większości tych smutnych historii można by spokojnie uniknąć. Choćby dzięki sprawdzonym i niskokosztowym interwencjom oraz dostępowi do wysokiej jakości opieki zdrowotnej. Mówiąc prościej, potrzebni są lekarze i leki" - oświadczyła.
Dlaczego dzieci umierają
Jako jeden z głównych powodów zgonów małych dzieci raport wymienia niedożywienie. W 2024 roku była to przyczyna zgonów ponad 100 tysięcy dzieci w wieku 1-50 miesięcy. Faktyczna liczba przypadków śmiertelnych jest jednak znacznie wyższa, jeśli weźmie się pod uwagę skutki pośrednie.
Groźne dla dzieci są choroby zakaźne, a wśród nich przede wszystkim malaria, biegunka i zapalenie płuc, które były głównymi zabójcami dzieci powyżej pierwszego miesiąca życia. Malaria jest najczęstszą przyczyną zgonów w tej grupie wiekowej (17 procent), a większość przypadków występuje w Afryce.
"Żadne dziecko nie powinno umierać z powodu chorób, którym umiemy zapobiegać. Widzimy jednak niepokojące sygnały spowolnienia postępu [...] przy jednoczesnych globalnych cięciach budżetowych" - stwierdziła w raporcie Catherine Russell, dyrektor wykonawcza UNICEF.
Te dzieci są najbardziej narażone
Najwięcej zgonów do piątego roku życia notuje się w Afryce Subsaharyjskiej, gdzie umiera 58 procent małych dzieci. W Azji Południowej ten odsetek wynosi 25 procent. Raport zaznacza, że dzieci urodzone w regionach dotkniętych konfliktem są prawie trzykrotnie bardziej narażone na śmierć przed piątym rokiem życia, niż dzieci w innych częściach świata.
W raporcie ONZ jest także mowa o śmiertelności wśród starszych dzieci. W 2024 r. zmarło 2,1 miliona osób w wieku 5-24 lata. Podczas gdy u młodszych dzieci dominują choroby zakaźne, w okresie dojrzewania ryzyko się przesuwa. Wśród dziewcząt w wieku 15-19 lat główną przyczyną zgonów są samookaleczenia, a wśród chłopców - wypadki drogowe.
"Inwestycje w zdrowie dzieci należą do najbardziej opłacalnych działań rozwojowych. Każdy dolar zainwestowany w przeżycie dziecka może przynieść do 20 dolarów korzyści społecznych i ekonomicznych. Wyniki tego raportu są zbiorowym wezwaniem do przyspieszenia wdrażania sprawdzonych, skalowalnych rozwiązań, które, jak wiemy, są w zasięgu ręki" - podkreśliła Monique Vledder, dyrektor ds. zdrowia w Grupie Banku Światowego.
Według niej rządy i ich partnerzy muszą uczynić przeżycie dzieci priorytetem politycznym i finansowym, skupić się na grupach najwyższego ryzyka (Afryka Subsaharyjska, Azja Południowa, strefy konfliktów), wzmocnić odpowiedzialność za realizację podjętych zobowiązań i inwestować w systemy podstawowej opieki zdrowotnej.
WHO skomentowała ustalenia raportu w wymownym wpisie w mediach społecznościowych. "Pierwszy miesiąc ich życia nie powinien być ostatnim" - czytamy pod grafiką z dziecięcym łóżeczkiem. Każdego dnia 6300 noworodków umiera przed ukończeniem miesiąca życie - zaznaczono we wpisie opublikowanym w ubiegłym tygodniu.
Opracował Maciej Wacławik / az
Źródło: PAP, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock