|

Nie tylko diagnostyka. Cięcia będą również u specjalistów i w rehabilitacji

NFZ zaciska pasa. To odbije się na pacjentach
NFZ zaciska pasa. To odbije się na pacjentach
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Najpierw Narodowy Fundusz Zdrowia zapowiedział cięcia w rozliczeniach badań diagnostycznych, a teraz podobny ruch ma wykonać w ambulatoryjnej opiece specjalistycznej i rehabilitacji. Zdaniem ekspertów pacjenci mają się czego obawiać - przede wszystkim jeszcze dłuższych kolejek i przesuwania wizyt.Artykuł dostępny w subskrypcji

O tym, że NFZ planuje radykalne cięcia w rozliczaniu tzw. wysokokosztowych badań diagnostycznych (tomografia komputerowa, rezonans magnetyczny, kolonoskopia i gastroskopia) pisaliśmy w ubiegłym tygodniu, po tym, jak ukazał się projekt rozporządzenia w tej sprawie. Pod koniec ubiegłego tygodnia podobny ruch w odniesieniu do ambulatoryjnej opieki specjalistycznej i rehabilitacji zapowiedział wiceprezes Narodowego Funduszu Zdrowia Jakub Szulc. Podczas poniedziałkowego posiedzenia Zespołu Trójstronnego ds. Ochrony Zdrowia potwierdził te plany, nie podając jednak żadnych konkretów.

"Sytuacja będzie się pogarszać"

Pomysł, jaki ma NFZ w odniesieniu do badań diagnostycznych, to płacenie świadczeniodawcom na bieżąco i w pełnej wysokości tylko za to, co jest zapisane w kontrakcie na dany rok. Za wszystkie przekraczające kontrakt badania, które wykona szpital, NFZ rozliczy natomiast tylko 40 procent kosztów, i to dopiero po zakończeniu roku. Obecnie płaci pełną stawkę i rozlicza się po każdym kwartale.

Jakub Szulc
Wiceprezes NFZ Jakub Szulc zapowiedział zmiany w rozliczaniu tzw. nadwykonań w świadczeniach nielimitowanych
Źródło zdjęcia: PAP/Paweł Supernak

Jaki będzie plan cięć w rozliczeniach rehabilitacji i wizyt u specjalistów? Zapytaliśmy rzecznika NFZ Pawła Florka, który na razie nie chce mówić o szczegółach. Jak zapewnił - konkretna propozycja będzie znana jeszcze w marcu. Nieoficjalnie mówi się, że nawet jeszcze w tym tygodniu. Wiceprezes NFZ póki co powiedział natomiast tylko, że mają to być rozwiązania "podobne" jak w diagnostyce. Co to oznacza dla pacjentów?

- Wszystkie tego typu oszczędności prowadzą do ograniczenia dostępu pacjentów do świadczeń. W ciągu roku sytuacja będzie się pogarszać, a najbardziej pod koniec roku. Martwi mnie też to, że będą przez to rosnąć nierówności w zdrowiu. Osoby z bardziej zasobnym portfelem wybiorą pewnie sektor prywatny, ale milionów Polaków nie stać na to, by wydać od kilkuset do kilku nawet tysięcy złotych na badania - komentował w ubiegły piątek dla tvn24.pl Wojciech Wiśniewski z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

"Takie osoby trafią na SOR albo na szpitalny oddział"

Pozostało 67% artykułu
Czytaj także: