|

Infekcja zepsuła urlop? To "choroba czasu wolnego"

Chorowanie w czasie urlopu to nie przypadek. Winowajcą jest często kortyzol
Chorowanie w czasie urlopu to nie przypadek. Winowajcą jest często kortyzol
Źródło zdj. gł.: ViDI Studio/Shutterstock
Jedziesz na urlop i dopadają cię nudności, wymioty, bóle brzucha, biegunki albo objawy infekcji dolnych lub górnych dróg oddechowych? To nie pech, tylko częściowo fizjologiczna odpowiedź organizmu na przejście z trybu intensywnej pracy do odpoczynku. Naukowcy nazwali to zjawisko "chorobą czasu wolnego". Co ją powoduje?Artykuł dostępny w subskrypcji

Jedziesz na długo wyczekiwany urlop i zamiast cieszyć się wypoczynkiem w turystycznym raju chorujesz? To częste zjawisko, które może być uwarunkowane czynnikami środowiskowymi, ale bardzo często wynika po prostu z tego, jak działa nasz organizm. Chorowanie na wakacjach jest na tyle powszechnym problemem, że stało się przedmiotem badań. Tak ukuto pojęcie "leisure sickness", które po polsku najczęściej tłumaczy się jako "chorobę czasu wolnego" albo "chorobę wakacyjną". Jako pierwsi "chorobę czasu wolnego" opisali w 2001 roku holenderscy psychologowie Ad Vingerhoets i Maaike Van Huijgevoort. Według ich badań dotyka ona około 3 proc. populacji.

Pozostało 86% artykułu
Czytaj także: