|

"Ważne jest, byśmy wiedzieli, co zobaczyć, co usłyszeć"

Jak pomóc mężczyznom w kryzysie psychicznym?
Jak pomóc mężczyznom w kryzysie psychicznym?
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Po co to robimy? To pytanie wraca do mnie nieustannie po emisji trzech pierwszych odcinków audioserialu "Niepokochani" w TVN24+. Zadaję je sobie sam, słyszę od tych, którzy już o nim słyszeli. Rozumiem. Nikt nie lubi słuchać o śmierci. O samotności. O rozpaczy. O samobójstwie.

Tekst pochodzi z newslettera TVN24, które codziennie wysyłamy do naszych czytelników i subskrybentów. Jeśli chcesz jako pierwszy/pierwsza otrzymywać komentarze do ważnych tematów, które podejmujemy, wybierz interesującą Cię tematykę i zapisz się, podając swój adres e-mail.

Statystyki są porażające. W Polsce 11 na 13 osób, które odbierają sobie życie, to mężczyźni. Synowie, ojcowie, mężowie, partnerzy, przyjaciele, koledzy z pracy. Gdyby się zastanowić głębiej, każdy z nas w swoim bliższym czy dalszym otoczeniu ma taką historię.

Ludzie, których mijamy codziennie. Ludzie, którzy często przez lata funkcjonują obok nas w przekonaniu, że ze wszystkim muszą radzić sobie sami.

My, mężczyźni, często nie umiemy ze sobą rozmawiać. Nie umiemy komunikować swoich emocji. Nie umiemy przyznać, że jest nam źle. Nie umiemy prosić o pomoc. A jeszcze częściej nie umiemy zauważyć, że ktoś obok właśnie tej pomocy potrzebuje.

Po co więc ten audioserial?

- Ważne jest, byśmy wiedzieli, co zobaczyć, co usłyszeć - mówi Tomkowi Słomczyńskiemu, autorowi cyklu, terapeuta Piotr Bakan.

To zdanie jest dla mnie fundamentem tej historii.

Samobójstwo bardzo rzadko przychodzi bez ostrzeżenia. Częściej poprzedzają je sygnały - swoiste wołanie o uwagę, którego nie rozpoznaliśmy. Warto umieć je dostrzegać.

Kiedy rozmawialiśmy ze specjalistami, odkrywaliśmy, że wiele z tych sygnałów sprowadza się do jednego wspólnego mianownika: poczucia braku miłości. Przekonania, że nie jest się wystarczająco ważnym, potrzebnym, kochanym. Że nikogo nie obchodzi, co się ze mną dzieje. Że jest się niepokochanym.

Brzmi banalnie? Być może. Ale wiele dramatów zaczyna się właśnie od tego.

Cała sprawa zasadza się na komunikacji. Na tym, żeby mówić rzeczy ważne głośno i wprost. Nie zakładać, że druga osoba "na pewno wie".

Mówić: kocham cię.

Mówić: jesteś kochany.

Mówić: jesteś dla mnie ważny.

Mówić: martwię się o ciebie.

Prof. Adam Czabański, socjolog i prezes Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, mówi w "Niepokochanych", że takiej komunikacji najbardziej nam brakuje. Szczerej. Bezpośredniej. Niewygodnej czasem, ale prawdziwej.

"Niepokochani" nie są opowieścią o śmierci. Są przede wszystkim opowieścią o życiu. O potrzebie bliskości. O tym, jak bardzo potrzebujemy być dostrzeżeni i usłyszani. O tym, że troska nie jest oznaką słabości, a rozmowa potrafi być pierwszym krokiem do ratunku.

I może właśnie od prostego, banalnego pytania, jak to Maćka do Gabriela, wszystko się zaczyna.

- Cześć, jak się spało?

- Dobrze. A tobie?

Gdzie szukać pomocy w kryzysie? Tu możesz zadzwonić.

Więcej o zdrowiu mężczyzn w naszym specjalnym serwisie.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: