Włamali się do wojskowego transportu USA. Pięć osób oskarżonych

Skrzynie z amunicją wojskową
Czy zapasy naszej amunicji są wystarczające?
Źródło wideo: Paweł Szpt/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała akt oskarżenia przeciwko pięciu osobom w sprawie kradzieży amunicji artyleryjskiej i sprzętu z wojskowego pociągu USA na stacji w Węglińcu. Straty oszacowano na blisko 300 tysięcy złotych.

Prokuratura Okręgowa w Jeleniej Górze skierowała do Sądu Rejonowego w Zgorzelcu akt oskarżenia przeciwko pięciu osobom. Trzej mężczyźni z powiatów zgorzeleckiego i bolesławieckiego odpowiedzą za włamania do wagonów kolejowych i kradzieże.

"Mężczyznom tym zarzucono włamanie do wagonu kolejowego i kradzieży z jego wnętrza 4 skrzyń z zawartością amunicji artyleryjskiej. Zarzucono im również kradzież z włamaniem do innych wagonów kolejowych i zaboru z ich wnętrza 54 urządzeń marki Thermomix" - informuje Ewa Węglarowicz-Makowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Dwóm kolejnym osobom zarzucono paserstwo, czyli kupowanie rzeczy pochodzących z przestępstwa.

Amunicja i sprzęt warte setki tysięcy

Śledczy ustalili, że 4 czerwca 2023 roku na stację kolejową w Węglińcu przyjechał z Niemiec pociąg wojskowy armii USA. Skład był pilnowany przez czterech amerykańskich żołnierzy. Oskarżeni mieli wykorzystać chwilę nieuwagi i zerwać plomby zabezpieczające kontenery. Następnie weszli do środka i zabrali cztery skrzynie.

Według ustaleń, w jednej ze skrzyń znajdowała się amunicja artyleryjska. Po jej odkryciu sprawcy zdecydowali się pozbyć łupu. Skrzynie wrzucili do stawu w Starym Węglińcu. Zostały one odnalezione dzień później, 5 czerwca, pod wodą.

Biegły z zakresu broni i amunicji potwierdził, że w skrzyniach było 120 sztuk amunicji kalibru 25 mm. Tego typu pociski są używane m.in. w armacie automatycznej M242 Bushmaster. Po zatopieniu amunicja nie nadawała się już do użycia.

W trakcie śledztwa okazało się, że oskarżeni mieli do czynienia z innymi kradzieżami. Dochodziło do nich na stacji kolejowej w Węglińcu.

"W trakcie postoju pociągu na stacji, zrywali plomby zabezpieczające wagony, dostawali się do ich wnętrza, skąd zabrali w celu przywłaszczenia 54 urządzenia marki Thermomix, o łącznej wartości 296.000 złotych" - informuje prokurator.

Oskarżeni podmieniali plomby

Aby ukryć przestępstwa, zakładali na wagony plomby podobne do oryginalnych. Dzięki temu kradzieże wychodziły na jaw dopiero po dotarciu transportów do miejsca przeznaczenia. Skradzione rzeczy sprzedawali innym osobom. Dwóch kupujących również zostało objętych aktem oskarżenia.

Żaden z oskarżonych nie przyznał się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Trzem mężczyznom za kradzieże z włamaniem grozi od roku do 10 lat więzienia. Za paserstwo przewidziana jest kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Osoby oskarżone o włamania były już wcześniej karane. Z kolei podejrzani o paserstwo nie mieli dotąd konfliktów z prawem.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: