Pies porzucony w stawie. Zawinięty w dywan z przybitymi deskami. "Sceny jak z horroru"

TVN24 | Wrocław

Autor:
tam/gp
Źródło:
TVN24 Wrocław, Ekostraż
Aktywiści alarmują: znęcanie się nad zwierzętami wciąż łagodnie karaneBartłomiej Ślak | Fakty po południu
wideo 2/36
Bartłomiej Ślak | Fakty po południuAktywiści alarmują: znęcanie się nad zwierzętami wciąż łagodnie karane

Nie wiadomo, jak zginął średniej wielkości biały pies, którego znaleziono w jednym z wrocławskich stawów. Wiadomo, że ten, kto czworonoga tam wrzucił, postarał się o to, by nie było łatwo go zidentyfikować. Zwierzę było zawinięte w dywan, do którego przybito deski. Sprawę wyjaśniają policja i Stowarzyszenie Ekostraż.

W sobotę wolontariusze Ekostraży zostali poinformowani o tym, że w jednym ze stawów na terenie wrocławskiej Leśnicy znaleziono martwego psa. - To, co zobaczyłam na miejscu, przypominało sytuację jak z horroru. Widziałam już wiele sposobów na pozbycie się psa, ale czegoś takiego jeszcze nigdy - przyznaje Anna Chrobot, wolontariuszka i pełnomocnik prawny Ekostraży. Zwierzę szczelnie owinięto w dywan, a do niego gwoździami przybito deski. - Także policjanci, którzy interweniowali w tej sprawie, byli wstrząśnięci tym widokiem - podkreśla Chrobot.

OGLĄDAJ TVN24 W INTERNECIE NA TVN24 GO >>>

Sprawdzą, kiedy pies zginął, spróbują namierzyć właściciela

Pies ma zostać poddany sekcji. Śledczy sprawdzą też, czy zwierzę nie miało chipa, który pozwoliłby na ustalenie jego właściciela. Sekcja ma dać odpowiedź między innymi na pytanie, co stało się z czworonogiem. - Nie wiemy, czy został zawinięty w dywan i wrzucony do rzeki po śmierci, czy może ktoś zrobił to, gdy zwierzę jeszcze żyło - przyznaje przedstawicielka Ekostraży. A Łukasz Dutkowiak, rzecznik wrocławskiej policji, podkreśla: - I jedno, i drugie to przestępstwo. Czekamy na wyniki sekcji. W tej sprawie będziemy prowadzić postępowanie, by wyjaśnić, co się stało. Mundurowi, podobnie jak Ekostraż, będą próbowali dotrzeć do właściciela zwierzęcia. Na razie wiadomo tyle, że pies był biały i średniej wielkości. "Sekcja, o którą będziemy wnioskować, wykaże płeć i inne cechy, które być może pozwolą na identyfikację właściciela i sprawcy. Przystępujemy do postępowania w charakterze pokrzywdzonego" - poinformowała Ekostraż na swoim facebookowym profilu. Za zabicie zwierzęcia grozi do trzech lat więzienia. Jeśli sprawca działał ze szczególnym okrucieństwem, przewidziana kara wzrasta do pięciu lat pozbawienia wolności.

Martwego psa zawiniętego w dywan znaleziono na terenie wrocławskiej LeśnicyGoogle Maps

Autor:tam/gp

Źródło: TVN24 Wrocław, Ekostraż

Źródło zdjęcia głównego: facebook.com/ Ekostraż