"Św. Jerzy walczący ze smokiem" na aukcji. Muzealnicy interweniują. "Zaginione dzieło sztuki"

Muzealnicy są pewni, że odnaleźli na aukcji zaginioną po wojnie figurkę
Muzealnicy są pewni, że odnaleźli na aukcji zaginioną po wojnie figurkę
Źródło: facebook.com/Muzeum.Narodowe.Wroclaw, Wikipedia domena publiczna, rempex.com.pl

"Św. Jerzy walczący ze smokiem. Grupa rzeźbiarska, przedstawiająca Świętego w pełnej zbroi rajtarskiej, z kirysem przepasanym szarfą oficerską" - tak opisano rzeźbę, jaka miała być licytowana w jednym z domów aukcyjnych. Cena wywoławcza? 70 tys. złotych. Do licytacji nie dojdzie, bo interweniowali przedstawiciele Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

- W wyniku naszej interwencji wycofana została z dzisiejszej aukcji Domu Aukcyjnego Rempex odlana z brązu figura przedstawiająca św. Jerzego walczącego ze smokiem - poinformowali przedstawiciele Muzeum Narodowego we Wrocławiu.

Fragment świecznika z wrocławskiego kościoła?

W ofercie aukcyjnej o 26-centymetrowej figurce napisano: "jest wielce prawdopodobne, iż rzeźba stanowiła zwieńczenie kandelabru, podwieszonego do zwornika w sklepieniu (...) w kościele klasztornym Wniebowzięcia Najświętszej Marii Panny w Lubiążu".

Jednak zdaniem muzealników ze stolicy Dolnego Śląska to niemożliwe. - Według naszych ocen to dzieło jest fragmentem kandelabru z nawy głównej kościoła św. Barbary we Wrocławiu datowanego na rok ok. 1630. Wszelkie zabytki z tego kościoła, które zaginęły w 1945 roku mają charakter dóbr utraconych - relacjonuje Piotr Oszczanowski, dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu. I przypomina, że dla sztuki Wrocławia takie zaginięcia to bardzo bolesna strata.

Jak czytamy na stronie domu aukcyjnego kandelabr, z którego pochodzi figurka, zaginął po wkroczeniu do Lubiąża armii radzieckiej. Jego dalsze losy nie są znane. Miał pojawić się na rynku antykwarycznym w latach 90. XX wieku. Cenę wywoławczą figurki z brązu określono na 70 tys. złotych.

Tajemniczy obraz znaleziony w magazynie

W listopadzie we Wrocławiu odnaleziono obraz pochodzący prawdopodobnie z przełomu XVII i XVIII wieku. Nie wiadomo kto kilkaset lat temu go namalował i kto był jego fundatorem. Na razie naukowcom udało się rozszyfrować herb widniejący na dole malowidła. Czytaj więcej na ten temat

Odkrywają zagadkę tajemniczego obrazu

Odkrywają zagadkę tajemniczego obrazu

Autor: tam/gp / Źródło: TVN24 Wrocław

Czytaj także: