Wrocław

Opole się powiększa kosztem okolicznych wsi. Ich mieszkańcy protestują."To skok na kasę"

Wrocław

Opole ma być większe. Rząd przyjął rozporządzenie
tvn24Opole się powiększy. Mieszkańcy niezadowoleni

Od początku 2017 roku Opole ma być większe o prawie 10 tys. mieszkańców i ponad 5 tys. hektarów. Władze miasta się cieszą. Mieszkańcy przyłączanych terenów mniej. - To skok na kasę. Decyzja wbrew naszej woli - mówią niektórzy. Część z nich protestowała pod Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji.

"Dziś brałem udział w posiedzeniu Rady Ministrów, która podjęła decyzję o powiększeniu Opola. Decyzja jest ostateczna i podlega opublikowaniu. Otwarto nowy rozdział w historii miasta. Opole przestaje być najmniejsze wśród miast wojewódzkich, a przez to region stanie się silniejszy" - napisał we wtorek w przesłanym PAP komunikacie Patryk Jaki, opolski poseł PiS.

Dobrze, czy niedobrze? Zdania podzielone

- To dobra decyzja dla Opola i dla regionu. Mieszkańcy terenów, którzy dziś czują się pokrzywdzeni zobaczą, że to krok do przodu, który będzie wzmocnieniem terenów przylegających do miasta. Na mocnym Opolu zyskają samorządy sąsiadujące - twierdzi Mirosław Pietrucha, wiceprezydent Opola. Innego zdania są mieszkańcy.

- Decyzja jest niesłuszna. Nasze władze pracowały na rzecz gminy, a jak wszystko zrobili to teraz zabierają to co najlepsze. Mieszkańcy są niezadowoleni i mają rację - mówi pani Krystyna z gminy Wrzoski. Inna z mieszkanek tej samej gminy stwierdza kategorycznie: wioska należy do wioski, a nie do miasta.

Pan Henryk z Chróściny, która przyłączona do Opola nie będzie, tematem też jest zainteresowany. - To zwyczajny skok na kasę, a Opolu nie pomoże. Nasza część nie będzie przyłączona, ale może to rzutować niekorzystnie na wioski, które nie mają jeszcze kanalizacji. Teraz będą musiały dłużej czekać - stwierdza mężczyzna.

Z kolei pan Maciej z Opola uważa, że taki krok trzeba było podjąć. - Jeśli miasto ma mieć status wojewódzkiego, to musi być większe. Przecież nikt nie zabierze mediów, czy kanalizacji. Trzeba patrzeć interesem ogólnym, a nie lokalnym - uważa.

Protest przed ministerstwem na nic?

Do Warszawy przyjechała grupa zbulwersowanych mieszkańców, którzy sprzeciwiają się podjętej decyzji. - Nasze gminy są bogate i zadbane, to duży pieniądz. Chcą nam to zabrać i przywłaszczyć, a wola mieszkańców się nie liczy - denerwuje się pan Zbigniew, mieszkaniec gminy Dobrzeń Wielki. I pyta: skoro ktoś nie chce mieszkać w Opolu, to dlaczego jest tam wciągany na siłę?

Wygląda na to, że protesty na nic się nie zdadzą. Władze miasta przyznają, że decyzja jest nieodwoływalna. Wtóruje im minister Jaki, który informuje: sprawa jest zamknięta więc apeluję do wszystkich uczestników tego procesu o pojednanie.

"Opole nas ignoruje"

Powiększenie Opola stało się faktem. Większość mieszkańców przeciwna
Powiększenie Opola stało się faktem. Większość mieszkańców przeciwnatvn24

W każdej z gmin, których tereny miałyby być włączone do Opola, odbyły się konsultacje społeczne. We wszystkich przeciwko włączeniu tych terenów do Opola opowiedziało się ponad 90 proc. głosujących. W powiecie opolskim, na terenie którego znajdują się m.in. te gminy, przeciwnych było ponad 96 proc. głosujących. W konsultacjach społecznych przeprowadzonych w tej sprawie w Opolu 57 proc. głosujących mieszkańców opowiedziało się za powiększeniem miasta. Przeciw było 19 proc. (przy frekwencji ok. 6 proc.). - To łamanie demokracji. 97 proc. mieszkańców było przeciw przyłączeniu. Opole nas ignoruje - uważa pan Zbigniew z gminy Dobrzeń Wielki. Opolska rada miasta na sesji w marcu – choć nie jednogłośnie - opowiedziała się za powiększeniem Opola. Dzięki temu miasto mogło do końca marca (taki był ostateczny, wynikający z przepisów termin) złożyć wniosek w tej sprawie do MSWiA za pośrednictwem wojewody 12 lipca przygotowany w MSWiA projekt rozporządzenia pozytywnie zaopiniowały zespoły Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego. Wbrew propozycji prezydenta Opola ministerialny projekt nie zakładał włączenia w granice miasta gruntów Turawy z dużym, przynoszącym tej gminie znaczne wpływy centrum handlowym. Prezes Związku Gmin Śląska Opolskiego Czesław Tomalik ocenił, że działania władz Opola ws. poszerzenia granic miasta to agresja i zaprzeczenie dialogu. W liście do strony samorządowej Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego ocenił, że chodzi tu "o zawłaszczenie mienia wspólnot samorządowych". List Tomalika przesłało w poniedziałek PAP biuro Związku Gmin Śląska Opolskiego.

Opole będzie większe:

Mapa Targeo

Autor: tam / Źródło: TVN24 Wrocław, PAP

Źródło zdjęcia głównego: opole.pl, domena publiczna / Wikipedia

Pozostałe wiadomości