Zatrzymali podejrzanego o zabójstwo pielęgniarki

TVN24

Zabójstwo 45-letniej pielęgniarki. Podejrzany zatrzymany (wideo archiwalne)TVN24 Wrocław
wideo 2/4

45-letnia pielęgniarka z Legnicy (dolnośląskie) została zamordowana w październiku. Teraz zatrzymano podejrzanego o zabójstwo. Mężczyzna się przyznał. Trafił do aresztu. Jak wynika z ustaleń śledczych, po zabójstwie zabrał z mieszkania złoty łańcuszek i 450 złotych.

Ciało 45-letniej kobiety, która była pielęgniarką w legnickim szpitalu, odnaleziono 24 października. Jej nieobecność w pracy zaniepokoiła współpracowników. I to właśnie po ich zgłoszeniu służby weszły do mieszkania kobiety. W środku znaleziono ciało leżące w kałuży krwi.

"Mieszkał w pobliżu pokrzywdzonej"

Prokuratura poinformowała, że w mieszkaniu przy ulicy Wielkiej Niedźwiedzicy doszło do zabójstwa. Wówczas nie podano jednak, jakie obrażenia znaleziono na ciele kobiety. Ani jak doszło do ich zadania. Nie informowano też o ewentualnych motywach, jakimi kierował się sprawca.

Tuż po zabójstwie zatrzymano jedną osobę. Jednak, jak mówiła Lidia Tkaczyszyn z Prokuratury Okręgowej w Legnicy, zgromadzone dowody nie potwierdziły związku mężczyzny ze sprawą.

10 grudnia w związku z zabójstwem pielęgniarki policja zatrzymała 38-letniego Pawła P.

- To mężczyzna mieszkający w pobliżu zamordowanej - przekazuje Tkaczyszyn. Z nieoficjalnych informacji wynika, że P. to mieszkaniec tego samego bloku,w którym mieszkała 45-latka. - Zgromadzone do tej pory dowody nie wskazują jednak, że sprawca i jego ofiara się znali - podkreśla prokurator.

Powodem złoty łańcuszek i 450 złotych?

- Paweł P. usłyszał zarzut dokonania zabójstwa w związku z rozbojem - mówi Tkaczyszyn. Z ustaleń śledczych wynika, że mężczyzna najpierw udusił swoją ofiarę, a później zabrał jej złoty łańcuszek i pieniądze. Miało chodzić o 450 złotych.

Wiadomo, że podejrzany przyznał się do stawianych mu zarzutów. Złożył też wyjaśnienia. Ich treści prokuratura nie ujawnia. Jednak podkreśla, że są "zbieżne z ustaleniami śledztwa".

Do sądu skierowano wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztu wobec mężczyzny. Sąd do wniosku się przychylił. A to oznacza, że najbliższe trzy miesiące P. spędzi w areszcie śledczym.

Grozi mu dożywocie.

Do zabójstwa doszło w bloku przy ulicy Wielkiej Niedźwiedzicy w Legnicy:

Mapa Targeo

Autor: tam/gp / Źródło: TVN24 Wrocław