Kiedyś uratował ich sprzęt z serduszkiem. Teraz sami grają z WOŚP

Blisko 120 tysięcy wolontariuszy już w niedzielę zagra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy
Kiedyś uratował ich sprzęt od Jurka Owsiaka. Od lat dla grają dla WOŚP całym sercem
Źródło: TVN24
Z puszkami na mrozie i z uśmiechem na twarzy - blisko 120 tysięcy wolontariuszy już w niedzielę zagra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy. Są w różnym wieku i kwestować będą w różnych miejscach. Wszystkich łączy chęć niesienia pomocy i nierzadko podobna historia.

GRUPA TVN WARNER BROS. DISCOVERY PO RAZ DZIEWIĄTY JEST GŁÓWNYM PARTNEREM MEDIALNYM FINAŁU WIELKIEJ ORKIESTRY ŚWIĄTECZNEJ POMOCY

Kuba, Wiktor, Staś i Jagienka od lat dla grają dla WOŚP całym sercem - mali i duzi, zdrowi i ci po przejściach. Zbierają rodziny, a nawet całe orkiestrowe pokolenia.

- Sprzęt zakupiony przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy uratował życie mi, a później uratował życie mojemu szkrabowi – mówi mama Stasia, Małgorzata Andrzejewska.

Dziś ten szkrab ma już sześć lat i po raz piąty będzie kwestować z puszką Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Chłopiec urodził się w 24 tygodniu ciąży, ważył zaledwie 500 gramów.

- Urodziłam wcześniaka, który wylądował na oddziale na Polnej, który roi się od serduszek - przyznaje Małgorzata Andrzejewska. Stasiowi pomógł respirator i inkubator z czerwoną naklejką. Swój pierwszy orkiestrowy finał spędził na oddziale neonatologii Szpitala Uniwersyteckiego w Poznaniu.

Pomógł im sprzęt od Jurka Owsiaka. Teraz sami grają z WOŚP

Wiktorowi, Sylwestrowi i Laurze oraz ich młodszemu bratu Kubie w kryzysowym momencie też pomógł sprzęt od Jurka Owsiaka. Dzieci miały wady serca - jedno z nich pęknięte płuco i dużą niedokrwistość. – 28. tydzień, skrajne wcześniactwo. Powiedziano mi, że mogą nie przeżyć – mówi mama dzieci, Elżbieta Królikowska-Śmieja.

I właśnie dlatego trojaczki z Dzierżoniowa razem z bratem od najmłodszych lat kwestują. Dziś robią to nadal, ale już jako młodzi dorośli. – Dla mnie to jest tradycja rodzinna – przyznaje Jakub Śmieja. – Zawsze jak zbieram to mam w głowie taką myśl, że robię to, bo gdyby kiedyś tego też nie robił, nie byłoby mnie tutaj - dodaje Sylwester Śmieja.

Blisko 120 tysięcy wolontariuszy już w niedzielę zagra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy
Blisko 120 tysięcy wolontariuszy już w niedzielę zagra z Wielką Orkiestrą Świątecznej Pomocy
Źródło: TVN24

Podobnie jak 16-letniej dziś Jagienki Hursztyn. - Zobaczyłam naklejkę Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy na OIOM-ie, jak byłam po operacji – wspomina.

Charakterystyczne serduszka naklejone na medycznym sprzęcie Jagna już dawno przestała liczyć – zamiast tego liczy na hojność darczyńców i od dziewięciu lat składa puszki w sztabie.

W finał WOŚP zaangażowanych jest 120 tysięcy wolontariuszy

To tylko kilka przykładów tych, którym kiedyś Orkiestra pomogła. Teraz oni sami pomagają. Angażując się w zbiórkę spłacają symboliczny dług wdzięczności. – Ja dobro otrzymałam i teraz chcę dzielić się z innymi - mówi Karolina Złotorzyńska, która zachorowała na cukrzycę w 2005 roku. Rok później dostała sprzęt od Orkiestry.

- Pompa towarzyszy mi od 20 lat. Codziennie jest ze mną. Jest to sprzęt, który ułatwia mi życie i jakby dzięki Orkiestrze mam możliwość, że z niego korzystam i od tamtego momentu wspieram Orkiestrę sama, czuję taką potrzebę – podkreśla młoda dziewczyna.

W tym roku w finał WOŚP zaangażowanych jest 120 tysięcy wolontariuszy. Często łączy je podobna historia: żyją lub zostali wyleczeni dzięki sprzętowi z czerwonym serduszkiem - grają do jednej bramki i jednej puszki.

- Wiele ludzi myślę, że nawet nie ma pojęcia, ile osób, które mijają na ulicy, zostało uratowanych przez WOŚP - zwraca uwagę Sylwester Śmieja.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: