"Chciałbym tę dobroć, która została kiedyś mi podarowana, przekazywać dalej innym ludziom"

WOŚP
"Chciałbym tę dobroć, która została kiedyś mi podarowana, przekazywać dalej innym ludziom"
Źródło: Karolina Białczewska/Fakty po Południu TVN24
Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zbiera środki na zakup sprzętu medycznego, ale to człowiek zawsze był na pierwszym planie. Widać to w historiach beneficjentów poprzednich finałów, kiedy WOŚP grała na rzecz zdrowych uszu i serc dzieci. W tym roku pieniądze zostaną przeznaczone na zdrowe brzuszki.

TVN WARNER BROS. DISCOVERY PO RAZ 10. JEST GŁÓWNYM PARTNEREM MEDIALNYM FINAŁU WOŚP

W tę niedzielę, czyli 25 stycznia, ponownie zagra wyjątkowa orkiestra. - W tym roku będzie 1681 sztabów. Szanowni państwo, to nie są tylko sztaby organizowane w Polsce. Gramy na całym świecie - zaznaczył Jurek Owsiak, prezes WOŚP.

- To jest lekcja solidarności, odpowiedzialności, to jest lekcja pomocy i dla takiej organizacji, jak newsy telewizyjne, jest to wielka, wielka duma, że możemy w tym uczestniczyć - powiedział Michał Samul, redaktor naczelny TVN24 i "Faktów" TVN. - Żeby o tym świecie, który jest dzisiaj w takiej niepewności: co jest prawdą, co fałszem, co jest sztuczną inteligencją, co jest wytworem tej inteligencji, w tych bezdusznych algorytmach, żeby nie zgubić człowieka - dodał.

Michał Samul o Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy
Źródło: TVN24

Równe szanse

Człowiek na pierwszym planie jest u Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy już od ponad 30 lat. Uniwersytecki Szpital Kliniczny nr 1 Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego wspomina pierwszy finał. - Ja bardzo dobrze pamiętam ten moment, bo możemy podzielić sobie nasze wyposażenie kliniki na erę przed finałem i po finale - oceniła doktor nauk medycznych Katarzyna Radomska z Kliniki Otolaryngologii Dorosłych i Dzieci i Onkologii Laryngologicznej PUM.

Zaczęło się od 2003 roku i programu przesiewowych badań słuchu. Klinika otrzymała wtedy sprzęty o wartości 3 milionów złotych. W całej Polsce z tego programu skorzystało już prawie 8 milionów dzieci.

- Diagnostyka niedosłuchu u dzieci i sama kwalifikacja do implantu ślimakowego jest dość skomplikowana, bo opiera się nie tylko na badaniach słuchu, ale również na badaniach równowagi - wyjaśniła doktor Radomska.

Takie badania po urodzeniu przeszła 11-letnia Basia. Urodziła się zupełnie niesłysząca, a teraz ma aparat słuchowy. Gra na gitarze i - jak przyznała - jedynie w bardzo głośnych miejscach zdarza jej się nie usłyszeć tego, co ktoś mówi. - Po prostu podchodzę bliżej i rozmawiamy. Czasami coś niedosłyszę, to wtedy ta osoba musi powtórzyć - wytłumaczyła Basia Kaczmarek.

Przy wadach słuchu kluczowy jest czas. - Dzieci, które urodziły się niedosłyszące lub głuche, w odpowiednim momencie dostały aparat słuchowy, a jeżeli była taka konieczność - implant ślimakowy. Rozwinęły słuch i mowę na tyle, że nie potrzebują kształcenia specjalnego, mają równe szanse - powiedziała doktor Radomska.

Serca dla dzieci

W 2006 roku Fabian urodził się z bardzo rzadką wadą serca. Serduszka WOŚP towarzyszyły mu od pierwszych godzin życia.

- Zostałem przetransportowany karetką z inkubatorem specjalistycznym, oklejonym serduszkami WOŚP, sama karetka była także zakupiona przez WOŚP - wspomina dziś Fabian Świątkowski.

Przez następne lata badania i leczenie Fabiana również odbywały się na sprzętach zakupionych przez Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. - Moimi głównymi marzeniami tak naprawdę jest to, żeby zdać studia i pomagać ludziom. Chciałbym tę dobroć, która została kiedyś mi podarowana, przekazywać dalej innym ludziom - wyznał.

Harcerze, strażnicy miejscy i nauczyciele wspierają WOŚP

Dobro występuje pod wieloma postaciami. Jeszcze przed finałem w wielu miastach odbywa się mnóstwo wydarzeń, które zachęcają do wpłat na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W Oławie, na przykład, uczono pierwszej pomocy i układano puzzle. Zbiórkę w tym mieście wspiera straż miejska i harcerze.

- Tak naprawdę oławski sztab WOŚP zaczął się od naszego hufca. Dlatego nie może nas zabraknąć na imprezie WOŚP-owej, która jest nieodzownym elementem już oławskiego finału - powiedział podharcmistrz Michał Strzelczyk, komendant hufca ZHP Oława.

Na pomysł układania puzzli wpadła nauczycielka jednej z oławskich szkół. Jak sama mówi, jej uczniowie pomaganie mają we krwi.

- Pierwszy finał to było pierwsze zbieranie pieniążków u nas, do takiej puszki po konserwie wtedy jeszcze - wspomina nauczycielka w Szkole Podstawowej nr 1 w Oławie Justyna Piotrowska.

W tym roku Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy zagra pod hasłem "Zdrowe brzuszki naszych dzieci".

OGLĄDAJ: W niedzielę 34. finał WOŚP. Gramy dla "zdrowych brzuszków naszych dzieci"
pc

W niedzielę 34. finał WOŚP. Gramy dla "zdrowych brzuszków naszych dzieci"

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Czytaj także: