Ławrow przyjął kongresmenów z USA. "Dobra rozmowa"

TVN24


Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow rozmawiał we wtorek w Moskwie z grupą przedstawicieli amerykańskiego Kongresu o spotkaniu w lipcu prezydentów USA i Rosji, Donalda Trumpa i Władimira Putina. Senator Richard Shelby wyraził nadzieję na poprawę relacji z Rosją.

Richard Shelby stoi na czele delegacji, w skład której wchodzi sześciu senatorów i przedstawicielka Izby Reprezentantów USA.

- Rezultatów na razie nie ma, wizyta dopiero się zaczęła, ale jesteśmy zainteresowani wzmocnieniem stosunków, lepszymi relacjami - powiedział Shelby po spotkaniu z rosyjskim ministrem.

Jak przekazała agencja RIA Nowosti, senator ocenił, że USA powinny "postrzegać Rosję jako supermocarstwo, jako konkurenta, ale nie jako wroga".

"Dobre" spotkanie z Ławrowem

Shelby poinformował, że na spotkaniu z Ławrowem omówiono "wiele poważnych kwestii", głównie - planowane na 16 lipca spotkanie prezydentów, ale także poruszono temat anektowanego przez Rosję Krymu. Shelby wyraził nadzieję, że rozmowy prezydentów pomogą otworzyć nowy rozdział w stosunkach USA i Rosji.

Senator przekazał też, że spotkanie z Ławrowem było "dobre".

Szef rosyjskiego MSZ ze swej strony ocenił, że "wznowienie dialogu między parlamentarzystami jest na czasie" przed spotkaniem przywódców obu krajów.

Spotkanie z Putinem nie jest planowane

W skład delegacji Kongresu USA wchodzą: kierujący nią Shelby, senator z Luizjany John Kennedy, senatorzy z Dakoty Północnej oraz Południowej: John Hoeven i John Thune, senatorzy ze stanów Kansas i Montana: Jerry Moran i Steve Daines, a także zasiadająca w Izbie Reprezentantów Kay Granger. Wszyscy reprezentują Partię Republikańską i zasiadają w Kongresie od dość dawna, jednak nikt z nich nie zajmuje się kwestiami polityki zagranicznej.

Amerykańscy parlamentarzyści odwiedzili we wtorek niższą izbę parlamentu Rosji, Dumę Państwową, gdzie przyjął ich przewodniczący Dumy Wiaczesław Wołodin.

Nie jest przewidziane ich spotkanie z prezydentem Władimirem Putinem - poinformował we wtorek Kreml.

W delegacji do Rosji

Komentatorzy w Rosji oceniają wizytę jako pozytywny gest, ale przyznają, że nie należy po niej wiele oczekiwać. Jest to pierwszy przyjazd do Rosji przedstawicieli Kongresu USA od 2016 roku. Inicjatorem wizyty jest ambasador USA w Moskwie Jon Huntsman.

Wznowienie takich kontaktów jest istotne z co najmniej dwóch względów - ocenił we wtorek w dzienniku "RBK" ekspert Rosyjskiej Rady Spraw Międzynarodowych Maksim Suczkow. - Po pierwsze, zestaw uczestników jest wyłącznie republikański. Po drugie, wizyta odbywa się niedługo przez wyznaczonym na 16 lipca szczytem prezydentów Putina i Trumpa - podkreślił ekspert. Jego zdaniem celem przyjazdu przedstawicieli Kongresu jest umocnienie przekonania w Partii Republikańskiej, że dialog z Rosją jest potrzebny.

Amerykańska delegacja przebywa w Rosji od weekendu. W środę, 4 lipca, jej członkowie wezmą udział w obchodach w ambasadzie USA amerykańskiego Święta Niepodległości i 5 lipca opuszczą Rosję.

Autor: pk//rzw / Źródło: PAP